CHAMPIONS 20 TIMES
Bukmacher Fortuna przygotował darmowe 20 PLN. Sprawdź i odbierz bonus!

QUIZ

United zagrają w Lidze Europy, ale czy wiesz cokolwiek o tych rozgrywkach? Rozwiąż nasz quiz i... ROZWIĄŻ QUIZ

+ +2 - United wygrywają na Emirates Stadium! Popis Lingarda

Relacje Red_Devil @02.12.2017, 17:36 | Przeczytano 1434 razy

United wygrywają na Emirates Stadium! Popis Lingarda

Manchester United wygrał z Arsenalem 3:1 po bramkach Antonio Valencii, Jessego Lingarda (dwie) oraz Alexandre'a Lacazette'a. Zwycięstwo Czerwone Diabły okupiły jednak czerwoną kartką Paula Pogba, którego zabraknie m.in. w starciu derbowym z City.

Tagi: Alexandre Lacazette, Andre Marriner, Antonio Valencia, Arsenal, Czerwona kartka, Decyzje arbitrów, Jesse Lingard, Paul Pogba, Premier League, Relacje z meczów, Sędziowie, Znamy składy, Zwycięstwo

Komentarze (16) Obserwuj Dodaj opinię

Postów: 25

Napisz PW
dodano: 03.12.2017, 18:48, #16 Zwiń/Pokaż komentarz ortomiszcz
Cóż... Byłbym głupcem, gdybym zaczął narzekać na naszą postawę mając przed oczami okazały wynik. Wiele można Mou zarzucić, ale dawno nie widziałem MU, które ma realne szanse na wygranie PL. Gdyby nie kosmiczny start City, którzy na ten moment wydają się być najlepszym teamem w Europie, to mielibyśmy lidera. Ale... Czy w poprzednich latach sytuacja nie była identyczna? Jeżeli dobrze pamiętam, to równy rok temu, Guardiola był najlepszym trenerem świata, City najlepszym teamem w historii, a samo City wygrało mistrza w październiku...

De Gea. Jest sens pisania czegokolwiek? Od 5 lat ścisły top bramkarzy na świecie, myli się niesamowicie rzadko, a na dodatek wyciąga kosmiczne piłki.

Valencia i Young bez szału z przodu, z tyłu wyglądali przyzwoicie. Bardzo cieszy bramka naszej niedoszłej 7-mki.

Rojo niestety bardziej przypomina siebie z czasów Van Gaala, ale dajmy mu czas. Chłop wraca po półrocznej przerwie i z miejsca ląduje w składzie, bo inni się połamali...

Smalling dobrze w powietrzu, gorzej z piłką przy nodze.

Lindelof. O ile w pierwszych 3 miesiącach w UTD najchętniej wyrzuciłbym go z klubu dopłacając potencjalnym kupcom, tak przez kilka ostatnich meczy chłopak zaczyna grać swoje. O wiele lepiej wyprowadza piłkę od Smallinga, przestał być elektryczny jak Rojo, a w jego grze w końcu zaczyna być widać pewność, która w przypadku obrońcy jest kluczowa.a

Matić wrócił z "pół-kontuzji" i wywiązał się ze swojego zadania na 4+. Często blokował, a na dodatek zdarzało mu się wyprowadzić piłkę z naszej połowy.

Pogba zagrał kolejny bardzo dobry mecz, znowu był naszym motorem napędowym, a na dodatek dorzucił 2 asysty. Świetny występ, szkoda tylko bezsensownej kartki, która drastycznie zmniejsza nasze szanse w meczu z głośnymi sąsiadami.

Lingarda bardzo nie lubię, hejtuję go praktycznie przy każdej okazji, jeżeli oczywiście sobie na to zasłużył. Wczoraj jednak dokonał niemożliwego, wręcz jestem zmuszony chłopaka pochwalić. Miło się ogląda zawodnika, który ma klub w serduchu, a petrodolary liczą się dla niego praktycznie tak samo jak klub. Nigdy nie będzie nowym CR7, Becksem, czy Nanim, ale czasami przydałby się nowy Park Ji Sung. Oby tak dalej.

Martial jak zwykle, dużo szumu, czasem głupio tracił, ale asysta - klasa światowa. Oby żaden Real czy też Barca nie uderzyły mu do głowy, to będziemy mieli z niego pociechę na lata.

Lukaku... Cóż można o nim sądzić. Zawsze byłem zwolennikiem jego transferu, miałem (i nadal mam) go za zawodnika lepszego (bądź też bardziej pasującego do MU) od Moraty, ale z meczu na mecz mój entuzjazm gaśnie. Facet miał przyjść i walić gole, a na razie możemy go chwalić głównie za zaangażowanie i asysty. Miałem nadzieję, że przejście do lepszego klubu wniesie go na wyższy poziom, na razie jednak tego nie pokazuje. Bardzo boli mnie jego technika, bo Zlatan jest przynajmniej 2 klasy wyżej, a warunki fizyczne wcale nie gorsze. Co ciekawe, wydaje mi się, że Lukaku mimo bycia klocem, jest często przestawiany. Zauważyliście, że zastawianie się nie jest najmocniejszą stroną 2-metrowej bestii? Liczę na niego, bo jak na razie jest średnio.

Bez Paula będzie ciężko, ale czy nie mówiliśmy tego samego o meczu z AFC? Wydaje mi się, że Mou znajdzie sposób, choćby i po trupach, by zrzucić Guardiolę z jego pieprzonej grzędy. Jeżeli nie my, to kto ma pokonać w tym roku City? Chelsea, która bez Kante nie istnieje? Liverpool bez obrony i bramkarza? Koguty, które w tym roku widocznie cieniują? City puchnie, od kilku spotkań męczą się z średnimi zespołami, więc gdyby nie strata Pogby, to podchodzilibyśmy do tego spotkania z ogromną dawką optymizmu.

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 03.12.2017, 18:49

zobacz więcej
Postów: 4320

Napisz PW
dodano: 03.12.2017, 18:13, #15 Zwiń/Pokaż komentarz Redakcja: Szemhazaj
To był świetny "sparing" przed City. Spróbowaliśmy się z zespołem który również kładzie ogromny nacisk na wysoki odbiór piłki, grę na małej przestrzeni krótkimi podaniami i prostopadłe podania w pole karne przeciwnika. Dla Mourinho to był świetny materiał do analizy tego co wypada poprawić by ponownie nie bronić się rozpaczliwie przez połowę spotkania.

Graliśmy w ustawieniu 3-4-2-1 i dobrze dzięki temu funkcjonowaliśmy w ataku, natomiast sposób poruszania się po boisku Pogby powodował, że dwójka naszych środkowych pomocników była ustawiona pionowo co z kolei powodowało straszliwą wyrwę między defensywą a całą resztą z której skrzętnie korzystali Ozil i Ramsey. Nie można jednak winić za to Paula ponieważ jego energiczne wyprowadzanie piłki było dla nas niemal jedyną formą wydostawania się z tego kotła pełnego smoły. Na drugim końcu boiska dzielnie sekundował mu Lingard wpychający na minę Koscielnego; to była prawdziwa lekcja pressingu w wykonaniu Jessego.

Matic dwoił się i troił by wypchnąć Kanonierów z naszej szesnastki jednak był w tym mocno osamotniony. Serb zaliczył 10 wybić, natomiast Paul już tylko 2 - to wszystko kumulowało się i powodowało, że graliśmy od tyłu bardzo niedokładnie. Smalling miał tylko 64% celnych podań, natomiast Rojo przerażające 47%. Matic był niemal wtłoczony w rząd stoperów, a ci widzieli przed sobą tylko ścianę piłkarzy Arsenalu i Lukaku w oddali. Chłopców Wengera było w środku zdecydowanie więcej, jednak to też sprawiało, że zostawiali linię obrony samą sobie co tylko prosiło się o kontry. Można więc powiedzieć, że zarówno Wenger jak i Mourinho wiedzieli gdzie są słabe punkty rywali, z tym że Jose odrobił tę lekcję trochę lepiej, a w dodatku miał po swojej stronie de Geę, niezaprzeczalnie najlepszego dziś bramkarza na świecie.

Jak tlenu brakowało nam w tym zestawieniu drugiego niszczyciela w drugiej linii który podawałby z odpowiednią skutecznością. Takiego jak... Lindelof który również musiał ratować się wybijaniem futbolówki (8 razy) jednak jako jedyny z bloku defensywnego nie panikował i robił to po profesorsku, z 82% dokładnością co jak na debiutancki sezon i kubły pomyj wylane na jego głowę w ostatnich tygodniach jest wynikiem wyśmienitym. Victor potrafi operować piłką i coraz częściej to pokazuje. Z pewnością musi natomiast poprawić grę głową.

Naprawdę jestem ciekaw co Jose wymyśli przeciwko City. Obawiam się, że bez Pogby który napędza naszą grę i jest niesamowity jeśli chodzi o wachlarz podań będziemy w bardzo trudnym położeniu. Z pewnością znów wyjdziemy w 3-4-2-1, z Herrerą który musi być wydajny w defensywie i celnie dogrywać do przodu. Fajnie gdyby z przodu wyszli Martial, Lingard i Rashford bo ja jednak wciąż nie mam przekonania do Lukaku który wczoraj miał udział przy golu na 2:0 i wygrał 11/16 pojedynków główkowych ale jednak jego technika użytkowa nie stoi na takim poziomie na jakim powinna. A już z City w ogóle nie będzie miał czasu na przekładanie piłki na lepszą nogę i przyjmowaniu jej na dwie raty. Wiemy jednak, że zagra z pewnością.

Cieszy mnie ta wygrana, widać też po zawodnikach ogromną pewność siebie, jest jakość i pozytywna energia. Nie wszystko działa tak jak powinno ale progres w porównaniu do ostatnich lat jest i nie ma o czym gęgać. W ciągu tych 15 kolejek potknęliśmy się tylko 4 razy i gdyby nie wspaniały mechanizm Guardioli spoglądalibyśmy dziś na Mourinho z lepszej perspektywy. Wszak Chelsea z ubiegłego sezonu miała na tym etapie tylko 2 punkty więcej (i gorszy bilans bramek), a Leicester dwa lata temu 3 punkty mniej i znaaaaacznie gorszy bilans.

Trzymam kciuki by Mourinho mimo braku Pogby wymyślił coś kuriozalnie genialnego na niedzielę. MUFC!
zobacz więcej
Postów: 86

Napisz PW
dodano: 02.12.2017, 21:28, #14 Zwiń/Pokaż komentarz Ekspert
,,Pozostaje tylko obstawić posiadanie piłki. Myśle, że uda się je wykręcić na 31%" Pomyliłem się i to sporo bo aż 6 procent(25%), było to spowodowane brakiem 11 zawodnika na końcówke. Przed stratą Paula było własnie idealne 31%.
Co do spotkania będzie je można spokojnie wspominać przez kolejne lata razem z resztą zawsze emocjonujących bitew z Arsenalem. Gracze włożyli w to spotkanie swoje 100% możliwości, Lingard jest w formie życia oby to trwało jak najdłużej to już w zimie pożegnamy człowieka widmo.
Lukaku mimo, że nie trafił zagrał naprawdę rewelacyjnie. Kto by się spodziewał takich ładnych kombinacji od ogromnego Belga. Rozwija się w United a forma strzelecka jeszcze nadejdzie.
Sama taktyka Mou po strzeleniu przez nas dwóch bramek była najgorsza z możliwych, zostawianie takiej swobody Arsenalowi zawsze kończy się stratą gola. Gracze tak kreatywni jak Ozil najlepiej czują się gdy mają tego miejsca więcej. Zabrakło więcej pressingu.
Mam nadzieje, że z City nasz Hose już nie powtórzy tego błędu z pozwoleniem na swobodne rozgrywanie akcji przez naszych rywali. W przeciwieństwie do Arsenalu gracze Guardioli potrafią wykorzystać większość swoich okazji.
Postów: 1118

Napisz PW
dodano: 02.12.2017, 20:55, #13 Zwiń/Pokaż komentarz Igor10
Mecz od poczatku do konca bardzo emocjonujacy. Zawodnicy? Do pierwszej jedenastki nie mam zastrzezen, wybitne zawody Lingarda,stoperow czy najlepszego bramkarza na swiecie Davida. Strasznie wkurzalo mnie nasze bronienie dostepu bramki. Bronilismy sie od 20 metra, z City ten numer nie przejdzie. Zauwazylem pewna rzecz, wchodzi Darmian z lawki przy czerwiniu Pogby i gra jak ostatnia lajza.Chyba sam Rojo sie wkurzyl, bo on w ogole nie atakowal gosci przy pilce, tylko przy nich biegal. Reszta zawodnikow zagryzc ja chciala i to jest wlasnie ta roznica miedzy poszczegolnymi zawodnikami. Smutek mnie ogarnal po czerwonej dla Paula.Wiadomo z kim gramy za tydzien, a bez niego bedzie cholernie trudno o korzystny rezultat.Cieszy mnie to,ze przystapimy po tym meczu na City nabuzowani i rozszarpiemy druzyne Guardioli sercem i wola walki.Tym bardziej,ze oni ostatnio maja duuuuuzo szczescia i nie maja tej samej formy co na poczatku.Swietujmy dzis i szykujmy sie, by przerwac passe City bez porazki. Jeszcze jedno, Przytula to IDIOTA.
Postów: 3613

Napisz PW
dodano: 02.12.2017, 20:32, #12 Zwiń/Pokaż komentarz Redakcja: dinos
Ależ mnie boli ta czerwona kartka Pogby. Kto wie, czy nie przypłacimy tym wyniku z City. Obecnie remis wydaje się świetnym wynikiem. Szkoda również dlatego, że rozgrywał wyborne spotkanie.

3 punkty na Emirates to nie jest codzienność, bardzo miły bonus. Świetny de Gea, solidna defensywa i pomoc, znakomici Lingard i Lukaku. Belg miał pośredni udział przynajmniej przy dwóch z trzech bramek i świetnie spisywał się jako osamotniony napastnik. Kościelny mógł tylko patrzeć. Ogółem świetny mecz do oglądania i coś, co faktyczne możemy nazwać spotkaniem na szczycie, nawet jeśli przez 90% United tylko się broniło.
Postów: 723

Napisz PW
dodano: 02.12.2017, 19:36, #11 Zwiń/Pokaż komentarz dees.
Lingard chyba w formie, więc zgodnie z tradycją pewnie kontuzja (odpukać!). Czas nadrugą połowe i obyśmy ją zaczeli równie dobrze jak pierwszą
Postów: 4320

Napisz PW
dodano: 02.12.2017, 19:25, #10 Zwiń/Pokaż komentarz Redakcja: Szemhazaj
Początek cudowny, pressing w wykonaniu Lingarda to istny majstersztyk, fantastyczne również zawody Pogby który doskonale rozdziela piłki i jest wszędzie tam gdzie potrzeba. De Gea też dwoi się i troi jednak po zdobyciu drugiego gola całkowicie straciliśmy kontrolę nad wydarzeniami na boisku i absolutnie nie można tego tłumaczyć chęcią skontrowania Kanonierów, są bowiem jakieś granice bronienia się, tymczasem mogliśmy spokojnie przegrywać już 2:3, z niewiadomych przyczyn mamy dziś jednak więcej szczęścia niż rozumu.

Musimy uspokoić tętno bo gwałcą nas tymi akcjami w każdy otwór. Zwłaszcza niepoważne są te stałe fragmenty gry Arsenalu gdzie powinniśmy mieć przewagę w powietrzu, a każdy wolny/róg to kolejny niewiarygodny kocioł. Giroud nie będzie marnował takich okazji.
Oby to dowieźć.
Postów: 3613

Napisz PW
dodano: 02.12.2017, 19:25, #9 Zwiń/Pokaż komentarz Redakcja: dinos
Będzie nerwówka, zwłaszcza jeśli United nie wyjdzie nieco odważniej poza swoje pole karne. Sanchez ma zdecydowanie za dużo miejsca przed jedenastką, ogółem zostawiamy Arsenalowi piękną przestrzeń na strzały z dystansu. Rojo jest jak na razie tragiczny, nie tylko kiepsko wygląda przy interwencjach, ale sam wręcz prowokuje groźne sytuacje. No i czasem brakuje kogoś, kto po prostu wypieprzy piłkę z pola karnego, robi się zamieszanie i okropne nerwy.

Z drugiej strony trzeba pochwalić formację ofensywą, bo praktycznie każdy kontratak wygląda groźnie, a dwa zostały świetnie wykończone. Duże brawa też dla de Gei, który ratuje zespół nie tylko przed Arsenalem, ale i swoimi kolegami. Ogółem trudno powiedzieć, że bronimy się źle, bo przy takiej nawałnicy Arsenalu nie padł dla nich ani jeden gol, ale obawiam się, że nie wytrzymamy w ten sposób kolejnych 45 minut. Trzeba nico odepchnąć od siebie Kanonierów.
Postów: 5886

Napisz PW
dodano: 02.12.2017, 19:23, #8 Zwiń/Pokaż komentarz sarkazm
Świetny mecz do oglądania, ciągle coś się dzieje.
De Gea, póki co, jest fenomenalny, mam nadzieję, że Arsenal nadzieje się jeszcze na jakąś zabójczą kontrę, zabijemy ten mecz i przywieziemy komplet punktów z Londynu.
Postów: 7332

Napisz PW
dodano: 02.12.2017, 18:52, #7 Zwiń/Pokaż komentarz czerwona strona mr.sayd
Özil, Sanchez i Lagazete trzeba pilnować.
Postów: 7332

Napisz PW
dodano: 02.12.2017, 18:51, #6 Zwiń/Pokaż komentarz czerwona strona mr.sayd
Ibra nie jest w formie i po kontuzji, a więc przed telewizorem ogląda ten mecz.
Postów: 7332

Napisz PW
dodano: 02.12.2017, 18:50, #5 Zwiń/Pokaż komentarz czerwona strona mr.sayd
0-2 po chyba 11 minutach to się nazywa strzelić dwa szybkie bez popity.
Postów: 3613

Napisz PW
dodano: 02.12.2017, 18:03, #4 Zwiń/Pokaż komentarz Redakcja: dinos
Jedyne co zaskakuje to brak Ibry na ławce. Poza tym standardzik. Cóż, w poprzednim spotkaniu zadziałało to całkiem nieźle, zobaczymy, czy wystarczy na Arsenal.
dodano: 02.12.2017, 18:08, #3 Zwiń/Pokaż komentarz 123456 [213.92.244.***]
Jeśli tego nie wygramy, to już można grawerować "Manchester City" na pucharze za mistrzostwo Anglii 17/18.
Postów: 3613

Napisz PW
dodano: 02.12.2017, 18:16, #2 Zwiń/Pokaż komentarz Redakcja: dinos
Jak mnie męczy takie gadanie. Za każdym razem jak jakaś drużyna ma lepszą serię, to się pojawia. Jasne, City ma fenomenalny początek sezonu i wydają się murowanymi faworytami, ale Sterling nie zawsze będzie im ratował [***] w 96. minucie. Kto w najlepszym zdrowiu i z najlepszym dorobkiem przetrwa grudniowy maraton, ten zapewni sobie pole position w wyścigu o tytuł, ale nic więcej. Najprawdopodobniej będzie to City, bo podchodzi do tych spotkań z dużą zaliczką.

Swoją drogą nie wiem ile razy już czytałem, że "jeśli United nie wygra tego spotkania, to City ma już mistrza". No i jakoś jeszcze tego mistrza nie ma, niesamowita sprawa.
dodano: 02.12.2017, 17:59, #1 Zwiń/Pokaż komentarz 123456 [213.92.244.***]
O!
Lukaku!
Gramy w trybie hardcore :D
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.