CHAMPIONS 20 TIMES
Bukmacher Fortuna przygotował darmowe 20 PLN. Sprawdź i odbierz bonus!

QUIZ

Rozwiąż krótki quiz związany z Newcastle United i spotkaniami Czerwonych Diabłów z tym klubem. ROZWIĄŻ QUIZ

+ +6 - X Factor

Publicystyka kara466 @08.01.2017, 20:20 | Przeczytano 1412 razy

X Factor

Tego lata José Mourinho postanowił sprowadzić do swojego zespołu zawodnika, który przywróci Czerwonym Diabłom dawny blask. Wielu kwestionowało tę decyzję, ale wszystko wskazuje na to, że w ostatecznym rozrachunku okaże się, że Portugalczyk ponownie wykazał się trenerskim kunsztem.

Na początek proponuję pewną zagadkę rodem z gry "Zgadnij kto to?".

Podpowiedź pierwsza: Napastnik 35 lat, 195cm wzrostu, 95kg wagi – czyżby chodziło o Petera Croucha, który po polskich świętach przytył 20 kilogramów? Niestety, nie tym razem.

Podpowiedź druga: Wydał niezwykle popularną autobiografię, w której przybliżył kibicom na całym świecie swoją postać: hmmm... w sumie to kto w dzisiejszych czasach z grona znanych osób nie opublikował jeszcze swoich losów w formie zwykle wątpliwej jakości dzieła literackiego. W końcu istnieje pogląd, że Wayne Rooney napisał więcej książek niż miał okazję przeczytać. Swoje życie w wieku 16 lat, streścił w kilku rozdziałach również Justin Bieber. Zapewne w najbliższym czasie na rynku ukaże się biografia nienarodzonego jeszcze dziecka Roberta Lewandowskiego. Czasem ma się wrażenie, że rozumowanie niektórych ludzi, którzy wydają te książki pozostaje mniej więcej  na poziomie hasła reklamowego: "Wszyscy mają mambę, mam i ja!"... Jednak wracając do tematu, wciąż nie mamy swojego bohatera, więc gramy dalej!

Podpowiedź trzecia: 27 trofeów w zawodowej karierze w tym 13 pucharów za wygranie ligi, w której aktualnie występował, czterokrotny tytuł król strzelców, obecnie 19 występów w Premier League, 13 goli i 5 asyst z nagrodą najlepszego zawodnika grudnia. Ok, ok jak już zapewne dawno się domyśliliście może chodzić tylko i wyłącznie o Zlatana Ibrahimovicia.

Ibra jest człowiekiem, który budzi skrajne emocje. Z jednej strony ma całą rzeszę fanów, która niezwykle ceni jego pewność siebie i poczucie humoru. Z drugiej zaś strony inni twierdzą, że jest zadufanym w sobie do granic możliwości gigantem z niewyparzonym językiem. Prawdopodobnie nikt z nas nie dowie się, kiedy Zlatan jest prawdziwym sobą, a kiedy doskonale wciela się w wykreowaną na potrzeby całego futbolowego świata rolę. Jedno jest pewne, można go lubić, albo nie, ale jego umiejętności są co najmniej nieprzeciętne.

Zanim napastnik dołączył do klubu z Old Trafford, można było usłyszeć wiele głosów, że spóźnił się z tym transferem o jakieś 10 lat. Jest już przecież za stary, najwyższa pora by przejść na piłkarską emeryturę, grając w Stanach Zjednoczonych czy też w innych Chinach. Generalnie pomysł José Mourinho, który chciał sprowadzić Ibrę do budowanego przez siebie zespołu w oczach wielu tylko potwierdzał tezę, że Portugalczyk się wypalił, postradał zmysły i chwyta się brzytwy. Jak się okazało, niekoniecznie, bo kto teraz - jak nie Szwed - napędza tę drużynę w każdym meczu?

Wszyscy krytycy transferu Zlatana do Manchesteru United powinni teraz zamknąć się w domu na cztery spusty i siedzieć tak cicho, by już nikt nie musiał słuchać wygadywanych przez nich głupot, albo w dobrym stylu się nawrócić i przyznać, że było to więcej niż świetne rozwiązanie, a jeżeli nadal nie znajdą wystarczająco wielu argumentów "za", to spieszę im je dostarczyć.

Zlatan nie wygląda na kolegę, z którym chciałoby się zadrzeć za wszelką cenę. Co by tu dużo pisać, człowiek czuje do niego respekt sprzed ekranu swojego telewizora. Waszej wyobraźni pozostawiam myśl, jaki posłuch taki gracz musi mieć pośród innych zawodników. Jednak jak dobrze jest mieć takiego kolegę u siebie w drużynie... W końcu kto może być nam straszny, jeżeli mamy go po swojej stronie?!

Ibra przekraczając mury Aon Training Complex zrobił więcej dobrego dla mentalności i charakteru wszystkich zawodników Czerwonych Diabłów, niż David Moyes i Louis van Gaal razem wzięci. Ma się wrażenie, że praktycznie "z miejsca" ci piłkarze nabrali chęci zwyciężania i walki do samego końca.

Pozostawiając nieco w tyle niezmiernie istotny w profesjonalnym sporcie aspekt psychologiczny, Szwed jest po prostu gwarantem skuteczności. Transfer Ibry działa na podobnych zasadach, co zakupienie dobrego ubezpieczenia, od początku wiadomo, że na pewno w którymś momencie się spłaci. To taki typ, że oglądając mecz można go nie widzieć przez 90 minut, aż nagle w 91. znajdzie się w odpowiednim miejscu i czasie zdobywając zwycięską bramkę  po strzale piętą. I kogoś takiego brakowało. Jeszcze niedawno taką rolę miał odgrywać Radamel Falcao, jednak tak się złożyło, że akurat podczas pobytu w Manchesterze cały czas był myślami w rodzimej Kolumbii i jak to mówią; kopał się po czole. Natomiast Zlatan swoimi bramkami często przechyla szalę zwycięstwa na korzyść swojej drużyny i właśnie to powinien zapewniać każdy klasowy napastnik.

„Forma jest tymczasowa, klasa wieczna”

Wydaje się, że Ibracadabra najlepiej uosabia to powiedzenie. Można mieć gorszą lub lepszą formę w niektórych spotkaniach, ale jeżeli ma się odpowiednie umiejętności i talent, to można sprawić, że 35 lat, które dla wielu futbolowych ekspertów jest wyznacznikiem piłkarskiej emerytury, przypomina nic nieznaczące liczby, ciąg bezwartościowych cyferek. Wszystko zależy od tego co człowiek ma w głowie. Jeżeli on sam uważa, że ciągle może stanowić o sile zespołu, to co może go ograniczyć? Przecież nie ta śmieszna metryka. Bo jak w takim razie wytłumaczyć fakt, że zawodnik w tym wieku prezentuje się lepiej niż cała masa dużo młodszych od niego piłkarzy.

Który z tych krytyków powiedziałby, że to właśnie ten wypalony piłkarz sprawi, że kibice Manchesteru United znowu będą mogli poczuć się jak na dobrym spektaklu, zajmując swoje miejsca w Teatrze Marzeń?  Co więcej, to Zlatan odgrywa jedną z głównych ról w tym widowisku i trzeba sobie jasno powiedzieć, że jest to odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu.

Jeżeli sprawy dalej będą biegły w dobrym kierunku to na koniec sezonu to wspominane "35" nie będzie kojarzyło się z żadnym wiekiem, a liczbą zdobytych goli. Wydaje się niemożliwe? Spokojnie, Ibra już nieraz zadziwiał cały piłkarski świat, dlaczego więc nie miałby zrobić tego i tym razem...

Tagi: Felietony, José Mourinho, Napastnicy, Transfery, Zlatan Ibrahimović

Komentarze (3) Obserwuj Dodaj opinię

Postów: 6149

Napisz PW
dodano: 09.01.2017, 17:42, #3 Zwiń/Pokaż komentarz Guru Pitka
Dobrze znowu czytać Twoje felietony na stronie @kara466, czekam na kolejne. ;)
Postów: 291

Napisz PW
dodano: 09.01.2017, 17:50, #2 Zwiń/Pokaż komentarz kara466
Dzięki Guru:) Jak tylko będę mieć czas to coś na pewno się pojawi:D
Postów: 3598

Napisz PW
dodano: 09.01.2017, 11:50, #1 Zwiń/Pokaż komentarz Redakcja: dinos
Według mnie najważniejszą wartość, jaką Szwed wnosi do drużyny, to niezłomny charakter i chęć do wygrywania każdego spotkania, niezależnie od jego wagi. On wygląda jakby żywcem 10 lat spędził u Fergusona i tam właśnie nabył tę umiejętność. Zawodnicy przemieleni przez Moyesa i van Gaala wydawali się już tak zniechęceni wszystkim, że potrafili tylko klachać w wywiadach o tym, że trzeba wygrywać i wrócić na odpowiednie tory. Zlatan praktycznie od początku swojego pobytu w United był krytykowany, szczytem był jego kilkumeczowy okres bez bramek. Co zrobił Ibra? Nic, po prostu grał dalej. Nie strzelał bramek, to zaczął tworzyć okazje, kreować miejsce dla kolegów, asystować. Potem się odblokował i nagle okazuje się, że Ibra ma 20 lat.

Mourinho znalazł w nim i Pogbie tych, których nie potrafili wykreować poprzedni menadżerowie - liderów. Osoby, które swoim charakterem i umiejętnościami zainspirują cały zespół do dobrej gry. Nareszcie odpowiedzialność nie spoczywa na ledwie uczących się wielkiej piłki Martialu czy Rashfordzie lub jak za Moyesa, na nieszczęsnym Januzaju. Oni teraz mogą w spokoju się rozwijać, bez obawy, że jeśli jeden mecz im nie wyjdzie, to nagle cały zespół traci punkty. Wyobraźmy sobie poprzedni sezon, z formą Martiala jak na początku tego. I mamy środek tabeli w najlepszym wypadku. Teraz Francuz może sobie wszystko spokojnie poukładać, bo ma kolegów, którzy przejmą ciężar wygrywania meczów. A jak jeszcze zaczyna dodawać coś od siebie, to to jest Proszę Państwa, proszę wybaczyć moją łacinę, roz[***].
zobacz więcej
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.