CHAMPIONS 20 TIMES
Bukmacher Fortuna przygotował darmowe 20 PLN. Sprawdź i odbierz bonus!

QUIZ

Zapraszamy do Quizu o legendzie Manchesteru United, Ryanie Giggsie. ROZWIĄŻ QUIZ

+ 0 - Koniec serialu "pizzagate"

Premier League Wazza @05.10.2017, 16:18 | Przeczytano 634 razy

Koniec serialu "pizzagate"

Po trzynastu latach od pamiętnego meczu na Old Trafford, jeden z ówczesnych zawodników Arsenalu postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości i przyznał się do rzucenia kawałkiem capriciosy w twarz Sir Aleksa Fergusona.

Tytuł szlachecki? Yes. Garnitur? Pewnie kilka ładnych tysięcy funtów. Zobaczyć Sir Alexa Fergusona z kawałkiem ciasta na twarzy - bezcenne...

Za niespełna trzy tygodnie minie dokładnie 13 lat od pamiętnego meczu na Old Trafford, w którym ekipa Czerwonych Diabłów zmierzyła się z niepokonanymi od 49 spotkań "Kaonierami" Arsène'a Wengera. Dwa lata temu przypomnieliśmy tamte wydarzenia, więc żeby odświeżyć sobie pamięć, zapraszamy do lektury

Kartka z kalendarza: "Pizzagate"

Były głosy, że Ferguson dostał zupą, ale większość była zgodna - na twarzy legendy United wylądował kawałek włoskiej kuchni. Martin Keown jako pierwszy w jednym z programów wypalił, że był to gracz z Hiszpanii, choć nazwiska kolegi na żywo nie wymówił:

Z tego co wiem, był to pewien hiszpański gość, mający wyborną technikę. Nawet rzucając pizzą, miał świetną technikę. Potrafił nią rzucić niczym frisbee.

Ashley Cole w swojej książce również nie wsypał kolegi bezpośrednio, ale wyraźnie zaznaczył, że chłopak mogący spokojnie występować w Mistrzostwach Świata w Darta to Hiszpan. Po trzynastu latach wywoływany kilka razy do tablicy hiszpański pomocnik, przemówił w programie Sky "A League Of Their Own".

Prowadzący:

Dziś wieczorem, w końcu możemy odłożyć "pizzagate" do szafy. (Cesc) Czy to Ty byłeś odpowiedzialny za rzucenie pizzą?

Fàbregas:

Tak!

 

Keown to kłamca, stał przede mną i był zajęty machaniem pięściami, więc nie mógł widzieć, że to ja. W całym zamieszaniu słyszałem zza drzwi szatni, że na zewnątrz jest głośno, więc wybiegłem na korytarz i zobaczyłem, że Rio [Ferdinand], Martin i Sol [Campbell] szturchają się nawzajem.

 

Wypadłem z szatni trzymając kawałek pizzy, z myślą "też muszę do tego dołączyć", ale nie wiedziałem jak, więc co... rzuciłem pizzą... I wtedy zobaczyłem, że kawałek uderzył... ale nie miałem zamiaru kogokolwiek trafić... Sir Alexie przepraszam, naprawdę nie chciałem tego zrobić.

Cały fragment do zobaczenia poniżej:

Rywalizacja Manchesteru United z Arsenalem to temat na dobrą pracę magisterską. Przy okazji kolejnej rocznicy "pizzagate", Keown wrócił pamięcią do pojedynków, które elektryzowały całą Premier League.

Zawsze gdy graliśmy z United, w powietrzu był dodatkowy akcent tej rywalizacji. Wiedzieliśmy, że zgarniając u nich trzy punkty, będziemy mieć dobry sezon. To były dwie drużyny w szczycie swoich możliwości. W 1999 United zdobyło Potrójną Koronę, ale w moim odczuciu byliśmy wtedy na równi z nimi, jak nie lepsi. Ich celem zawsze było pobić całą resztę. Z psychologicznego punktu widzenia, całą ligę trzymali w garści, więc jeśli ktoś chciał ich pokonać, musiał grać według ich zasad.

 

Dobrze pamiętam, gdy w półfinale FA Cup w 1999 roku, Ferguson suszył głowę sędziemu. Od tamtej pory zawsze miałem z tyłu głowy, żeby interweniować, gdy próbował wpływać na arbitrów. Jego piłkarze zawsze mieli w zwyczaju wywierać naciski na sędziego, otaczać go, więc grając z nimi trzeba było przyjąć ich reguły.

 

W tych meczach nie można było dać się ponieść personalnym odwetom, ale przy takich indywidualnościach było to niestety nieuniknione. Zagrałem w karierze 801 spotkań, w kadrze i w klubach i tylko 2-3 razy byłem świadkiem, gdy po meczu fruwały pięści. Jeden z tych meczów to właśnie United - Arsenal z 2004 roku.

 

Ale patrząc wstecz, między nami zawsze był szacunek. W 2004 roku pokonali nas w półfinale FA Cup. W tunelu podszedłem do van Nistelrooya i powiedziałem mu, że incydent z poprzedniego meczu (na boisku doszło do przepychanek, gdy RvN nie strzelił karnego w 90. minucie na OT przy stanie 0:0 - przyp. autora) nie był wymierzony stricte w niego, po prostu tak jak inni znalazłem się w środku burzy między dwoma wielkimi rywalami.

Patrząc na dzisiejsze standardy Premier League, odnośnie dawnych rywalizacji i otoczki, chciałoby się rzec to se ne wrati...

Tagi: Arsenal, Cesc Fàbregas, Ciekawostki, Historia United, Konflikty, Old Trafford, Sir Alex Ferguson, Skandale, Śmieszne

Komentarze - bądź pierwszy Obserwuj Dodaj opinię

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.