CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

Wayne Rooney to czołowa postać reprezentacji Anglii. Ma na koncie wiele występów, jak i również... ROZWIĄŻ QUIZ
Kibice
Profil kibica banchoo
Ostatnia aktywność kibica
  • United remisują z Arsenalem wygrany mecz!
    21.11.2016, 00:21

    [Aktualności] United remisują z Arsenalem wygrany mecz!

    To prawda. Ostatnio narzekałem, że Morgan nie dostaje szans - teraz widać jak na dłoni dlaczego ich nie otrzymuje. Jednak jeśli chodzi o poziom mojego zdenerwowania, to wygląda to tak, że Schneiderlin wchodzi raz na pięć meczów na ostatnie 10 minut i jest niewidoczny - trudno, sam sobie pracuje na bilet powrotny do So'ton. Tym razem było o tyle gorzej, że jego nieobecność ułatwiła zdobycie bramki Kanonierom i przyczyniła się do kolejnej straty punktowej - to już irytuje. Jednak Pogbę oglądam regularnie, tydzień w tydzień (a czasem nawet 2-3 razy w tygodniu), zawsze po 90 minut i po prostu widzę wciąż te same błędy z zakresu "odpuszczanie w strefie obrony". Nie wymagam od niego żeby się wracał z drugiego końca boiska za każdym razem, ale gdy widzę, że stoi 3 kroki od Rashforda, który został sam na sam ze świeżym Oxladem, i zamiast podskoczyć by wspomóc chłopaka, ten sobie urządza spacerek na linii pola karnego, no to mnie szlag trafia. Rash też mógłby odwalić Depaya i stwierdzić, że on nie jest obrońcą, nie jego problem, a jednak tego nie zrobił i gonił za rywalem do końca. Pogba natomiast już chyba myślał o nadchodzącej kontrze.

    Swoją drogą to zastanawiające, że Paul przychodził do nas jako ktoś, powiedzmy, na wzór zawodnika typu box-to-box. Wybiegany, silny, potrafiący grać do przodu, ale i nieodpuszczający w defensywie. Jak na ironię dostał numer 6 na koszulce, a gra... jakby był kolejną w tym zespole "dziesiątką" (zresztą na tej pozycji jest coraz częściej wystawiany). Nie wiem o czym to świadczy, ale chyba najmocniej o tym, jaka jest różnica między grą w Serie A a Premier League. We Włoszech mógł sobie grać w stylu Berbatova, a gdy docisnął pedał gazu to stawał się dominatorem tamtejszej ligi. W Anglii będzie się musiał nauczyć dozować tempo. Pojąć kiedy można poszarżować a kiedy należy zwolnić. Póki co wygląda to tak, jakby bardzo mocno chciał się pokazać z przodu, ale zbyt często zapomina, że powinien też czasem zrobić coś pożytecznego z tyłu.
  • United remisują z Arsenalem wygrany mecz!
    20.11.2016, 14:18

    [Aktualności] United remisują z Arsenalem wygrany mecz!

    Z tym golem to wcale nie taka oczywista sprawa i ja bym raczej rozłożył odpowiedzialność na całą drużynę za brak odpowiedniej organizacji i komunikacji w defensywie. No bo spójrzmy na wszystkie czynniki:

    1. Rashford niby odpowiadał w tej sytuacji za Oxlade'a, z tym zastrzeżeniem, że mówimy o napastniku, który miał już 90 minut w nogach i z konieczności znalazł się na lewym backu, by blokować jednego z najszybszych skrzydłowych w lidze, który wszedł ledwie 9 minut wcześniej na boisko; ale mimo wszystko Rash biegł za Oxem do końca, próbując go zablokować, problemem jest to, że nikt nie kwapił się by wspomóc młodego Anglika w jego staraniach.

    2. Pan Pogba zagrał naprawdę przyzwoity mecz, ale w sytuacji bramkowej urządził sobie przechadzkę nieopodal starcia Rashforda z Oxem; zamiast doskoczyć do tej dwójki, zaasekurować, zagrać pressingiem, zrobić cokolwiek, to Francuz sobie dreptał przy linii pola karnego.

    3. Blind - teoretycznie to on powinien być w tym miejscu, by zaasekurować Rashforda, ale jest o tyle usprawiedliwiony, że akurat ruszył z kryciem za jakimś innym zawodnikiem Kanonierów w głąb naszego pola karnego.

    4. Jones - ten to już zupełnie został wystawiony na pożarcie, bo jakimś cudem miał w pojedynkę pokryć aż dwóch zawodników Arsenalu - Girouda i Kościelnego; co więcej nawet nie miał szans czegokolwiek zrobić, gdy Kościelny się w niego wjebau jak dzik w chruśniak, robiąc miejsce Giroudowi do strzelenia gola (imo sędzia powinien odgwizdać przewinienie w tym przypadku).

    5. Valencia, który nie w porę skumał, że Phil w pojedynkę nie da rady upilnować dwóch Kanonierów na raz i próbował nieudolnie interweniować, ale wszystko już po czasie.

    6. Schneiderlin - on w ogóle pojawił się na boisku?

    7. Rooney - drepcze sobie w okolicach środka boiska, pomiędzy rozgrywającymi atak pozycyjny Kanonierami, bo w końcu gra na "dziewiątce", więc po co miałby się wracać? Po co miałby stosować pressing? Uważam, że Wayne dziś nie dał jakiejś tragicznej zmiany - nawet mógłbym ją określić mianem całkiem niezłej, ale to dreptanie w końcówce i pressing na alibi były potwornie irytujące i dołożyły swoją cegiełkę do straconej bramki.

    Reasumując, bardziej bym obarczał winą zawodników, którzy powinni zareagować a tego nie uczynili, niż tych, którzy byli bezpośrednio wmieszani w całą akcję. Wenger w ostatnich 15 minutach wrzuca wysokiego napastnika (Giroud), szybkiego skrzydłowego (Ox) i w miarę ofensywnego pomocnika, zastępując 2 defensywnych pomocników (Coquelin i Elneny) oraz bocznego obrońcę (Jenkinson), a nasi pomocnicy i tak mają na to wyłożone, spacerując sobie gdzieś poza polem karnym. Tak Pogba jak i Schneiderlin (który nawet nie wiem gdzie się znajdował w tamtym momencie) pokazali całkowity brak zaangażowania w zadania defensywne. Szczególnie Pogba wkurza, bo to nie pierwszy raz, gdy odwala coś takiego, podobnie w meczu z Chelsea wykonał pressing a'la Maciek Iwański przy golu Kantego. No ale piłkarz warty 100 milionów może robić na boisku co mu się żywnie podoba.
  • United gotowe rozbić bank dla Dybali
    25.10.2016, 15:41

    [Aktualności] United gotowe rozbić bank dla Dybali

    Dla jasności - mój post nie tyle był krytyką Mourinho, co krytyką całego systemu transferowego w United od czasu odejścia Fergusona i Gilla w 2013, a co za tym idzie również krytyką sposobu budowania składu w tym klubie w dobie postferusonowej.

    Sam Portugalczyk ma u mnie duży kredyt zaufania, jak zresztą każdy trener United w ostatnich latach. I jakąkolwiek ocenę będę mu wystawiał najwcześniej pod koniec drugiego sezonu jego pracy. Niemniej, jeśli uważam, że Mou popełnia błąd nie korzystając z Carricka w meczach Premier League, albo odstawiając całkowicie Schneiderlina, czy też wystawiając w każdym meczu Zlatana po 90 minut, to przecież nie będę udawał, że twierdzę coś odwrotnego. Mam nadzieję, że Jose zamknie mi mordę, wygrywając mistrza bez Carrasa w składzie i z Ibrą strzelającym 30 goli w sezonie, ale obiektywnie patrząc - zupełnie nie wierzę w taki rozwój wypadków, więc liczę, że Mou znajdzie lepsze rozwiązania kadrowe już wkrótce.

    Rzeczowa krytyka, a nie bezpodstawny hejt czy przedwczesne wystawianie nagan lub laurek (a i takie się zdarzały np. po meczu z Leicester). Wiadomo, że potrzeba czasu na zbudowanie formy i wypracowanie jakiegoś spójnego stylu gry, a potem można oceniać. Natomiast to o czym pisałem, czyli transfery i próby zbudowania czegoś świeżego po Fergusonie, to już można śmiało poddawać druzgocącej krytyce. Bo statystyki wyglądają następująco: 3 lata, 3 menedżerów, 2x bez Ligi Mistrzów, 1x porażka w fazie grupowej LM, miejsca w tabeli w przedziale 4-7, setki milionów funtów wydanych na kilkunastu nowych piłkarzy i wciąż brak zgrania, brak stylu, brak wypracowanych na treningach rozwiązań, taktyczny niedorozwój w 75% wszystkich spotkań przez te 3 lata, no i 1 Puchar Anglii na osłodę.
  • United gotowe rozbić bank dla Dybali
    25.10.2016, 13:01

    [Aktualności] United gotowe rozbić bank dla Dybali

    Jeszcze tylko brakuje żeby Ronaldo wrócił do nas na sportową emeryturę za jakieś, dajmy na to, 70 milionów euro i dopełni się wielki projekt pod nazwą Męczyster Junajted.

    Męczyster Junajted, bo to tylko podróbka zespołu, który wszyscy pokochaliśmy. Horrendalnie droga, ale jednak podróbka. Ten klub nie ma już godności. Nie ma pasji i nie ma duszy. Jedyne co mu pozostało to olbrzymie pieniądze, którymi musi sobie wynagradzać niepowodzenia na każdym innym polu, niczym podstarzały absztyfikant, bujający się po mieście w sportowej furze z naręczem nastoletnich dzierlatek.

    Znamienne jest to, że z tych największych transferów, jakie poczyniliśmy od czasu przejścia Fergusona na emeryturę, praktycznie żaden nie wypalił. Pamiętam jak zaklepywaliśmy sobie mistrzostwo Anglii sprowadzając Falcao i Di Marię. W tym sezonie też już co najmniej wicemistrza mamy pewnego, bo przecież przyszedł najdroższy (hehe) piłkarz (hehehe) świata i najlepszy, 35-letni, strzelec na globie, który w zeszłym sezonie ustrzelił jakieś 50 bramek w mocarnej Ligue 1.

    Śmieszki śmieszkami, ale to co robi ten klub jest niepoważne. Wzięcie Ibry za free? Ok, ale to powinien być człowiek do rotacji, a nie nasza pierwsza strzelba w ataku. Mam nadzieję, że i do Mourinho wkrótce to dotrze, bo granie Zlatanem w każdym meczu nie skończy się dla nas niczym dobrym, a w okolicy Bożego Narodzenia Szwed nie będzie miał nawet siły by sobie choćby poczłapać tak jak to teraz regularnie czyni. Pogba - zdaję sobie sprawę, że wielu uważa lub uważało, że Ferguson popełnił błąd w stosunku do niego. Ja akurat zawsze broniłem decyzji Szkota, co nie oznacza, że nie byłem za sprowadzeniem Francuza z powrotem na Old Trafford. Jednak nie za takie pieniądze i nie do takiej drużyny. Przecież ten chłopak w Juve był tylko dopełnieniem idealnie działającej maszynki - otoczony przez Pirlo, Marchisio, Vidala, Khedirę, Asamoaha, Islę etc. Nigdy nie był tam przywódcą, liderem środka pola, a jedynie tym ogniwem, które napędzało ataki Starej Damy. Ogniwem, które nic by nie zdziałało bez dyscypliny Pirlo, zabezpieczenia tyłów przez Marchisio, harówki wykonywanej przez Vidala i pracy wielu innych zawodników. Do nas przyszedł jako ktoś, kto w pojedynkę ma napędzać ataki i trzymać środek, wszystko to dlatego, że harówka jednego jedynego Herrery to za mało (potrzebowalibyśmy jeszcze ze dwóch identycznych zawodników, albo chociaż Ji-sung Parka z najlepszego okresu w United); Mata jest świetny w tym co robi, ale gdy nim gramy to potrzebujemy Rooneya na ataku, i to tego najlepszego Rooneya z lat 2005-2009, Rooneya który będzie wszędzie, łatając dziury, a nie człapiącego Zlatana; Fella ma swoje walory, ale granie nim jako podstawowym środkowym to podcinanie sobie skrzydeł na własne życzenie; a Carrasem praktycznie nie gramy wcale (i to jest największy błąd Mourinho dotychczas - przecież Michael mimo 35lat w tych 2 czy 3 meczach, które zagrał zawsze był MOTM, i wiem że musimy się od Carricka uniezależnić i poszukać kogoś nowego w jego miejsce, ale nie w taki sposób, gdy w klubie po prostu nie ma nikogo lepszego na tę pozycję). I przychodzi taki Pogba za 100 milionów, najdroższy zawodnik globu, który swą mentalnością bardziej przypomina Mario Balotelliego niźli Roya Keane'a, o Scholesie nawet nie wspominając, i on ma z dnia na dzień stać się liderem naszej pomocy, lekarstwem na całe zło i kołem ratunkowym dla łajby zwanej Manchester United. No nie, to tak nie działa.

    To nie miało prawa się udać. Nie z Fellainim obok. Nie z Carrickiem na ławie. Nie ze Schneiderlinem na trybunach. Swoją drogą takiego odsuwania Francuza od składu też nie pojmuję - dobra nie przyjął się najlepiej w swoim pierwszym sezonie na Old Trafford, ale to imo wciąż lepsza opcja niż Marouane na dłuższą metę - bardziej dynamiczna, agresywna (chodzi o bezpardonowość i zapalczywość w grze, a nie rozdawanie kuksańców łokciami na lewo i prawo), z lepszym podaniem i wślizgiem, a jednak Portugalczyk z nieznanych przyczyn zupełnie nie bierze go pod uwagę w meczach w Premier League.

    Ten chłopak (wciąż piszę o Pogbie gwoli ścisłości :D) powinien tu przyjść w momencie gdy już mielibyśmy jakieś podstawy. Dobrze rozumiejący się zespół 6-7 pewniaków do składu, a wśród nich kilku zapaleńców pokroju Herrery, Parka czy młodego Rooneya, którzy walczyliby do upadłego o każdą piłkę. Wówczas taki skład można rozbudowywać o piłkarzy z najwyższej półki za grube miliony. Tak żeby Pogba mógł wejść do tej drużyny bez presji, okrzepnąć w nowym zespole, zrozumieć styl gry tych zawodników i dopasować się do niego, a teraz co on ma zrozumieć i do czego się dopasowywać, jak tu nie ma żadnych podstaw i żadnego stylu gry od przeszło 3 lat? Mam wrażenie, że my wszystko robimy na odwrót - zamiast budować zespół i uzupełniać go gwiazdami, próbujemy wybudować gwiazdozbiór, który nigdy nie stanie się zespołem. Jak nie przymierzając Real w latach 2005-2009. Pamiętam jak nie sprawdził się u nich ani Robben ani Sneijder - sprzedali obu Holendrów, a rok później ta dwójka pociągnęła swoje drużyny do finału Ligi Mistrzów w 2010. I tak samo może być u nas, że za rok czy dwa sprzedamy kolejne "niewypały" transferowe za grube miliony, a one staną się kluczowymi postaciami w swoich nowych drużynach.

    Przykre to, ale taka prawda. Dlatego też ubolewałem nad sprzedażą niektórych naszych zawodników, głównie wychowanków. Bo to oni, wbrew pozorom, byli zawodnikami, którzy budowali ten zespół. I nic nam po Zlatanie i Pogbie, jeśli na skrzydle nie będzie zapierniczał jakiś Park czy Welbeck, a w środku pola gry nie wstrzyma jakiś Fletcher czy inny Carrick. Znamienne jest też to, że mimo obecności w składzie takich nazwisk jak Martial, Mata, Depay czy Mychitarian, to ten kulawy, nieumiejący grać w piłkę Lingard jest jednym z pierwszych wyborów na skrzydło w tym sezonie. Nie dlatego, że jest od nich lepszy, ale dlatego, że jako jeden z nielicznych wykazuje jakąkolwiek determinację na boisku.
  • United pokonują "Szewców"!
    22.09.2016, 01:46

    [Aktualności] United pokonują "Szewców"!

    Co proszę? Nie miał złych zagrań prawie wcale? A dobrych by się trochę zebrało?

    Chyba jestem już za stary na ten sport i w ogóle nie rozumiem współczesnej piłki nożnej, jeśli o grze Rooneya w tym spotkaniu można napisać takie frazy, jak to uczyniłeś powyżej.

    Jeżeli nie miał prawie żadnych złych zagrań to jak należy określić te błędy w przyjęciu, powodujące odskoki piłki na 3 metry, skutkujące przejęciem futbolówki przez rywali lub jej wyjściem poza obręb boiska? Jak nazwać zbyt mocne lub zbyt słabe podania do kolegów z zespołu (jak rozegranie wolnego w końcówce do Herrery)? Jak określić te wszystkie podania do nikogo, gdy Rooney zostaje otoczony przez 2-3 rywali i panikuje nie wiedząc co właściwie powinien zrobić z futbolówką(przed karnym dla rywali)? Co można powiedzieć o anemicznych, niecelnych lub całkowicie zepsutych strzałach (jak ten z początku spotkania, gdy Young wyłożył Wayne'owi setkę, albo lekkie uderzenie do koszyczka bramkarza po składnej, dobrej akcji zespołu)? No i które to były te dobre zagrania, których miał całkiem sporo? Podania na 2 metry do najbliższego partnera? Jedna czy dwie niezłe wrzutki na pełne 90 minut? Bądźmy poważni - na jedno dobre zagranie w meczu Wayne'a przypadają obecnie 2 lub 3 całkiem przez niego zepsute. I nie mówię tu o klepce w środku pola, podaniu do środkowego obrońcy i innym zagraniu na niskim ryzyku. Mówię o operowaniu piłką w przodzie, tam gdzie jest miejsce Rooneya. Bo cóż zmieni fakt, że Wazza cofnie się do koła środkowego i wymieni kilka podań ze Smallingiem bez pressingu ze strony rywala, nabijając sobie tym samym statystykę celnych passów, jeżeli już za chwilę ruszy z futbolówką do przodu i straci ją przy pierwszej lepszej próbie podania (tak jak zresztą było w tym meczu, gdy Roo stracił piłkę podając do nikogo, będąc osaczonym przez 2 rywali, wówczas poszła kontra, po której Blind sprokurował karnego i padła bramka - oczywiście Rooney nie jest za nią bezpośrednie odpowiedzialny, ale pośrednio jak najbardziej, bo to niemal identyczna sytuacja jak strata Naniego w meczu z Chelsea w doliczonym czasie gry, po której również padł gol dla rywali)?

    I jeszcze śmiesz sugerować, że jeśli Rooney słabo wypadł w meczu to jest to przede wszystkim wina słabej i niezgranej linii pomocy? To ciekawe panie kolego, bardzo ciekawe. Niby jaki wpływ na przyjęcie piłki przez Rooneya mają pomocnicy? Albo jak wpływają na fakt, że Wayne nie trafia w stuprocentowej sytuacji na bramkę? Albo jak się ma Carrick do siły strzału Rooneya? Już pomijam fakt, że każdy - dosłownie każdy ze środkowych pomocników, którzy wystąpili w tym meczu wypadł o niebo lepiej niż Wayne (Herrera bramka i asysta, Carrick bramka i tytuł MOTM, Schneiderlin pokazał się dziś z przyzwoitej strony i miał spory udział przy bramce na 2:1).

    Nie zaklinajmy rzeczywistości. Można było się łudzić rok temu, że to chwilowy zastój, brak formy, że nawet jeśli jest słabo to i tak nadrabia zaangażowaniem i serduchem, ale to wszystko po prostu nieprawda. Sam zawsze broniłem Wayne'a gdy był niesprawiedliwie szykanowany, bo kiedyś, gdy był najlepszym zawodnikiem United, żądał wyższej tygodniówki, albo wtedy gdy ludzie mówili, że już nie jest tak dobry jak dawniej, mimo że miał najlepsze liczby w zespole (kanadyjka za Moyesa). Natomiast obecnie nie broni go zupełnie nic. Nie ma ani liczb w statystykach, ani wpływu na grę zespołu, a jeśli ma wpływ na jej wygląd to tylko gorzej o nim świadczy (w obecnym sezonie tylko raz walnie przyczynił się do zwycięstwa, wykładając piłkę Rashfordowi w meczu z Hull). Trzeba szczerze i bez hejtu przyznać, że Wayne nam się po prostu bardzo brzydko zestarzał. I nie jest to kwestia walorów fizycznych, bo zanik przyspieszenia, szybkości, siły i wytrzymałości to normalna sprawa w tym wieku. Nikt zdrowo myślący raczej się nie spodziewał, że po trzydziestce wciąż będzie biegał od pola karnego do pola karnego, orząc murawę wte i wewte przez 90 minut, ale niedociągnięcia w samym zamyśle, w podaniu, w wykończeniu i przede wszystkim w przyjęciu piłki są w jego przypadku aż nadto widoczne. Zupełnie nie rozumiem co się z tym facetem stało. Można tylko domniemywać, że został zupełnie wyeksploatowany, grając od 18 roku życia niemal w każdym meczu, po 40 i więcej spotkań w sezonie (a przecież grywał już dość często od debiutu w Evertonie w wieku ledwie 16 lat).
  • Świetny mecz na Old Trafford, Arsenal pokonany!
    28.02.2016, 18:55

    [Aktualności] Świetny mecz na Old Trafford, Arsenal pokonany!

    "drugim Van Gaal naprędce spawający z nie tyle odrzynków co z samych wiórów. Jak widać Holendrowi bardziej opłaca się powierzyć zgraję chłopaków w wieku od 17 do 21 lat niż oddawać walizki pieniędzy na transfery :)"

    Dlatego tym bardziej nie rozumiem tego, co Holender zrobił w tym klubie. Od początku jego kariery na Old Trafford widać, że najlepiej sobie radzi wówczas gdy ma do dyspozycji taktycznie przygotowanych solidnych zawodników. Smalling pod jego wodzą rozkwitł i jako jeden z nielicznych zawsze wykazywał dużą wolę walki. Najlepsze spotkania graliśmy z mocniejszymi drużynami, gdzie nastawialiśmy się na odpowiednią taktykę, a nie dominację od początku do końca spotkania. Dobrze też wypadaliśmy w tych spotkaniach, w których - o dziwo - mieliśmy masę kontuzji i van Gaal łatał dziury ludźmi z rezerw i akademii. Przypomina się seria bodaj 11 meczów bez porażki jesienią 2014, gdy podobnie jak dzisiaj mieliśmy z 15 kontuzjowanych zawodników, a mimo to jechaliśmy na Emirates, gdzie Arsenal nas cisnął niemożebnie, i wyjeżdżaliśmy z 3 punktami. Wszystko dzięki zaangażowaniu, taktycznemu przygotowaniu, ostrożności w grze i, nie da się ukryć, również szczęściu.

    Natomiast gdy przychodzi nam grać niemal pełnym składem, to wówczas Holendrowi włącza się lampka z napisem "Filozofia" i przekonanie, że gdy wszyscy w kadrze są zdrowi to mamy obowiązek zdominować każdego, osiągnąć posiadanie na poziomie 70% i wymienić przynajmniej 666 podań - obojętne w jakiej strefie boiska. Dziś, około 80minuty, pojawiła się informacja na temat posiadania piłki 39%-61% dla Arsenalu, ale myślę że wszystkim odpowiadał zarówno wynik, jak i sposób gry naszych zawodników w tamtym okresie (świetnie się bawili na połowie Arsenalu - wreszcie nie musieliśmy oglądać panicznych wykopów, jak w meczu z Chelsea, a przynajmniej nie przez cały czas). Ogólnie to z tego co pamiętam, najlepiej w tym sezonie wypadaliśmy w meczach, w których nie mieliśmy tej dominacji w posiadaniu, o którą van Gaal tak mocno zabiegał. Może poza meczem z Duńczykami 3 dni temu, ale... no cóż, bądźmy poważni - jeśli rywal nie chce grać piłką, to przecież nikt go do tego nie zmusi.

    Dlatego wciąż nie potrafię zrozumieć, jak ktoś, kto słynął z dobrego taktycznego przygotowania zawodników, z wyciągania z młodzieży wszystkiego co najlepsze i umiejętnego korzystania z solidnych zawodników, którzy pod nim rozkwitali, w ogóle nie chce tego robić w klubie z Manchesteru. Gdyby nie kontuzje, to wielu tych młodych zawodników, którymi od kliku tygodni cieszymy oczy, pewnie jeszcze długo by nie zadebiutowało w United. Zastanawiam się czy był choćby jeden taki gracz z naszej szkółki, który zadebiutował u Holendra ot tak po prostu, a nie dlatego, że wszyscy zawodnicy na tę pozycję znajdowali się wówczas w szpitalu. Chyba nie było takiego przypadku.

    Inne grzechy Holendra ze sprzedażą solidnych grajków, kupowaniem gwiazdorów, którzy się nie sprawdzili, odchudzeniem kadry do stopnia uwłaczającego klubowi, który gra na wielu frontach, i faworyzowaniem niektórych zawodników, wszyscy znamy i szkoda je wciąż wymieniać, bo temat przewałkowany został na tysiące sposobów. Ale takie mecze, jak ten dzisiejszy, wciąż pokazują, że jak się chce, to można zbudować coś z niczego, a Holender wciąż ma pewne atuty, które mógłby wykorzystywać w swojej pracy na Old Trafford (dzisiejsza sytuacja z sędzią naprawdę zacna ;D). Dlaczego więc z nich nie korzysta i od dwóch lat stara się budować zespół na innych zasadach niż to wcześniej zwykł czynić?
  • Powell wypożyczony do Hull City
    02.02.2016, 19:51

    [Aktualności] Powell wypożyczony do Hull City

    Zgadzam się i sam o tym wspominałem, jednak uważam, że od tego jest menedżer miedzy innymi żeby takiego młodzika wychować, przywrócić na właściwie tory.

    Mało było przypadków, w których piłkarze popisywali się swoją głupotą i rozbijali samochody za pół miliona dolarów? Z naszego "manchesterowskiego" podwórka pamiętam choćby Andersona, który ledwo przeżył swoją kraksę. Już nawet nie wnikam czy był wówczas trzeźwy, czy po spożyciu, chodzi mi tylko o efekt "sodówki uderzającej do głowy" i konsekwencje tegoż.

    Inny przykład to Rio, który nie stawił się na kontrolę dopingową i przypłacił to 9-miesięcznym banem. Mimo to jego kariera się na tym nie skończyła. Ba! od tej pory dopiero zaczęła naprawdę rozkwitać.

    Wiadomo, że trafiają się przypadki, którym nie da się pomóc, jak inny angol z naszej akademii, którego mocno żałuję - Ravel Morrison. Talent pierwszej wody, ale środowisko, wychowanie i młodzieńczy bunt zrobił swoje. W tym względzie popieram decyzję klubu o sprzedaży Ravela, jednak wiem, że Ferguson wielokrotnie osobiście z nim rozmawiał, że interweniował, że próbował przemówić młodemu do rozsądku. Nie wyszło, trudno.

    Natomiast dziś w klubie jest jakaś chora sytuacja, w której Januzajowi być może (bo to tylko wnioski wyciągane z informacji medialnych) odbija przysłowiowa sodówka, ale nikogo to tak naprawdę nie interesuje. Co więcej klub pozwala żeby to dzieciak decydował dokąd się uda na wypożyczenie, a ten oczywiście zawsze wybierze Borussię Dortmund niż jakiś marny West Brom, to jest zupełnie naturalne. Tylko dlaczego United mu na coś takiego pozwala?

    Sytuacja z Nickiem podobna - świetny debiut, znakomite wypożyczenie do Wigan i coś się zawaliło. Być może głównie z jego winy, tego nie możemy wiedzieć na pewno. Wiadomo że miał problemy - wyskok z alkoholem i samochodem, a nawet myśli o zakończeniu kariery. Ale czy ktokolwiek w United się tym na poważnie zainteresował? Czy ktoś się przejął? Czy próbowano z nim normalnie pogadać jak niegdyś Ferguson próbował z Morrisonem? Nie wiem tego, ale odnoszę przykre wrażenie, że w obecnym United pozostawia się młodzików samym sobie, a efekty są jakie są. Do tego dochodzi właśnie ta absurdalna polityka wypożyczeń. Januzaj najpierw rok na ławce i brak zgody na wypożyczenie, potem bezsensowne wypożyczenie do Borussi. Pereira brak zgody na wypożyczenie - 3 mecze w United na pół sezonu po 15 minut w wieku 20 lat. Powell podobnie, gdy był w Manchesterze to zaliczył po 10 minut w 2 przegranych meczach. Miał być kołem ratunkowym. Przecież w takim czasie po pierwsze niewiele zawodnik może zrobić, a po drugie ani trenerzy ani kibice nie są w stanie stwierdzić czegokolwiek odnośnie formy i umiejętności zawodnika.

    W każdym razie, moja krytyka jest skierowana na ogólną politykę wobec wychowanków w ostatnich dwóch sezonach. Wina Powella na pewno jest w jego obecnej sytuacji, ale pewne głupie zachowania są naturalne w wieku 19-20 lat, choć wszyscy chcielibyśmy żeby każdy 20-latek był tak poważny i dojrzały (przynajmniej pozornie) jak Martial.
  • Powell wypożyczony do Hull City
    02.02.2016, 19:13

    [Aktualności] Powell wypożyczony do Hull City

    Z tym "nikt nie będzie żałował" to bym polemizował. Być może jestem w tym osamotniony, ale uważam, że trochę zmarnowaliśmy jego potencjał, a van Gaal też się do tego przyczynił.

    Dawniej trochę mocniej się interesowałem młodzikami i akurat osobę Powella kojarzyłem jeszcze przed jego przybyciem do United. Dzieciak wymiatał w Crew Alexandra. Miał 16-17 lat, grał z dużo starszymi i mocniejszymi fizycznie zawodnikami na 4 poziomie ligowym i strzelał bramki jak marzenie. Nienaganna technika strzału z dystansu. Naprawdę fenomenalne uderzenie i bardzo wysoka powtarzalność. To nie było tak, że on zdobył jedną ładną bramkę i zrobiło się o dzieciaku głośno. Nick w wieku 16/17 lat strzelił około 20 bramek w 50 czy 60 występach, i znaczna część z nich była po prostu miodna jeśli chodzi o wrażenia estetyczne. Co więcej był głównym motorem napędowym Crewe, który doprowadził tę drużynę do awansu do League One.

    Później transfer do United w wieku 18 lat i całkiem ładny gol w debiucie (wszedł na jakieś 20 minut jako środkowy pomocnik, zastępując na boisku Giggsa). Oczywistym było, że nie będzie w pierwszym sezonie grał zbyt dużo, ale apetyt rósł, tym bardziej że w rezerwach był czołowym strzelcem drużyny. Potem wypożyczenie do Wigan w kolejnym sezonie - Powell w wieku 19 lat gra w niemal każdym meczu swojego zespołu w Championship (około 40 spotkań) i zostaje najlepszym strzelcem drużyny. Bramki zdobywa również na poziomie kontynentalnym (Wigan jako zdobywca FA Cup gra w Lidze Europy - Nick zdobywa 3 bramki w 6 meczach). Jego świetna dyspozycja zostaje zauważona przez Moyesa i nawet pojawiają się informacje o możliwym, przedterminowym ściągnięciu chłopaka z wypożyczenia na początku 2014 roku, wobec rozczarowującej postawy United.

    Następnie nastaje sezon van Gaala i dość dziwna polityka wprowadzania wychowanków. W zespole debiutują McNair i Blackett, rozgrywają po kilka/kilkanaście spotkań w sezonie, mimo że wyżej w hierarchii byli, a także prezentowali wyższą formę i umiejętności Michael Keane i Scott Wootton. Holender kontynuuje jednak dziwaczną politykę stawiania na młodzież w tak newralgicznym punkcie jak środek obrony. Dla porównania - praktycznie nie korzysta z "produktów akademii United" z przodu. Ucierpiał na tym głównie Januzaj, który w świetnym stylu wywalczył sobie miejsce w składzie sezon wcześniej. Natomiast Powell ponownie został wysłany na wypożyczenie. Tym razem do ówczesnego beniaminka Premier League - Leicester. Jak można się było tego spodziewać, Leicester zaciekle broniło się przed spadkiem od początku do końca sezonu, a ich menedżer nie zamierzał ryzykować eksperymentów z młokosem, gdy wszyscy ofensywni zawodnicy byli zdrowi. Sam Nick też trochę pobłądził - pojawiły się informacje, że prowadził pod wpływem, że nie przykładał się na treningach, że był skłócony z menedżerem Lisów etc. Ile z tego jest prawdą? Trudno stwierdzić, bo pamiętam też plotki na temat rzekomej afery między Zahą, Moyesem i jego córką, która ostatecznie nie doczekała się żadnego uprawomocnienia w rzeczywistości. Pewnym jest natomiast, że to wypożyczenie mocno przyhamowało jego rozwój, a następnie przydarzyła mu się przykra kontuzja, a sam zawodnik chyba złapał jakiegoś mentalnego doła - co wynika ze słów Warrena Joyce'a, który twierdzi, że Nick był bliski zakończenia swojej piłkarskiej kariery.

    Nie można w tym przypadku jednoznacznie wskazać winowajcy, ale to kolejny talent z naszej akademii, który potencjał miał wspaniały, a zmarnowany został koncertowo. Po wypożyczeniu do Wigan już widziałem chłopaka w roli etatowego rezerwowego, wprowadzanego do pierwszego składu United. Jednak coś się po drodze spieprzyło. Złe decyzje zarządu, menedżera, jak i samego Powella prawdopodobnie doprowadzą do szybkiego wygaśnięcia dobrze zapowiadającej się kariery. Obawiam się, że to nie będzie odosobniony przypadek. W kolejce już czekają Januzaj, Wilson i Pereira (który ma póki co około 5 meczów w dorosłej piłce po 15 minut w każdym i to w wieku 20 lat - dla porównania Powell mając 20 lat miał na koncie takich meczów ponad 100 i około 30 bramek, również w Lidze Europy).

    Także ja żałuję chłopaka i chętnie bym kogoś za taki stan rzeczy obwinił, tylko nie wiem czy bura bardziej się należy van Gaalowi czy komuś z zarządu klubu. Jedno jest pewne - polityka względem młodych z Akademii United w ostatnich 2 latach jest absurdalna.
  • Hiddink: "Rozgrywki Premier League mocno się wyrównały"
    20.01.2016, 00:06

    [Aktualności] Hiddink: "Rozgrywki Premier League mocno się wyrównały"

    Cóż, stanowiska w tej kwestii są niezmienne, albo się twierdzi, że liga jest słabsza albo mocniejsza. Ja w tej przypadku zgadzam się z Hiddinkiem - jest najbardziej wyrównana, ale w moim przekonaniu to właśnie działa na jej korzyść i bardziej świadczy o sile niż słabości. Jednak to już zależy od subiektywnego postrzegania. Patrząc właśnie przez pryzmat europejskich pucharów można dojść do wniosku, że Premier League jest najsłabszą z 4 najsilniejszych lig obecnie. Ja natomiast nigdy nie patrzyłem na ligę pod kątem 2-3 najmocniejszych zespołów, wówczas musiałbym uznać wyższość Ligue 1, bo kiedyś niepodzielnie królował we Francji Lyon (a w Europie nieprzerwanie wyrzucał Real Madryt z LM), dziś robi to PSG, które w rozgrywkach kontynentalnych uzyskuje lepsze wyniki niż zespoły angielskie.

    Od pewnego czasu mam jednak taką teorię, którą chciałem się podzielić w tym temacie, że długo angielskie zespoły nic w Europie nie wygrają. Nie dlatego, że czołówka Premier League jest słaba - przecież tacy zawodnicy jak Aguero, Silva, Toure, Sanchez, Oezil, Hazard, Oscar, Willian, Cech, de Gea i wielu innych spokojnie znalazłoby swoje miejsce w trzech najmocniejszych obecnie europejskich klubach (niektórzy z nich nawet tam przecież już grali, i wcale nie zostali oddani dlatego, że nie spełniali oczekiwań).

    Problemy Anglików leżą we wszystkich tych kwestiach, o których się wspomina co jakiś czas:
    -napięty do granic możliwości terminarz bez przerwy zimowej,
    -duża intensywność gry i co za tym idzie częstsze urazy zawodników,
    -liczba rozgrywek (PL, FA Cup, Puchar Ligi, europejskie puchary)

    Jednak najważniejszy czynnik to właśnie owo wzmacnianie się rywali ze środka i dołu tabeli. Wzmacnianie, którego początków upatrywałbym gdzieś w okolicach 2010 roku, kiedy Liverpool wypadł z, wówczas jeszcze, "wielkiej czwórki", a jego miejsce w Europie zajął Tottenham. Padła wówczas pierwsza ściana, mur został rozbity. Średniaki z aspiracjami, właśnie pokroju Kogutów, Evertonu, czy ówczesnego Man City, zobaczyły że da się rozbić monopol na "wielką czwórkę". Z roku na rok rosły wpływy do ich budżetów (beniaminkowie zaczęli sobie pozwalać na transfery za kwoty w granicach 15 milionów funtów, a przypominam że w 2011 za kwoty nieco przewyższające 15 milionów, ale poniżej 20, United dokonało wszystkich swoich transferów - de Gea, Young, Jones, Kagawa). Widać było zatem to dążenie najsłabszych do najlepszych, bo skoro ówczesny wicemistrz kraju dokonywał swojego najdroższego zakupu za kwotę zbliżoną do tej, jaką na jednego zawodnika potrafiły wydać zespoły pokroju Cardiff czy Leicester, no to coś było na rzeczy.

    Zresztą już w ostatnim sezonie Fergusona były oznaki tego, że liga się mocno spłaszczyła. Zdobyliśmy mistrza, ale w co drugim meczu traciliśmy nawet po 2-3 bramki i odrabialiśmy straty. Oczywiście było to wynikiem tego, że zespół United nie był maszyną wojenna do gromienia rywali, ale myślę że nie bagatelny wpływ miał też podnoszący się poziom reszty stawki.

    W każdym razie - przechodząc do sedna - ten dystans będzie się już tylko zmniejszał. Od przyszłego sezonu wchodzi nowa umowa z telewizją dot. transmisji meczów Premier League i co za tym idzie - jeszcze większe pieniądze dla każdej z drużyn. Konsekwencje tego będą następujące:

    1)ligowi rywale z dołu tabeli nie będą musieli wyprzedawać swoich najlepszych zawodników, a jeśli już to żądając po 80-100 milionów za byle 18-latka z jednym dobrym sezonem;
    2)dół tabeli Premier League będzie mógł sobie pozwolić na płacenie niebagatelnych pieniędzy za najlepszych zawodników zespołów ze środka tabeli w innych ligach europejskich - przez co PL będzie coraz mocniejsza, a La Liga czy inna Ligue 1 jeszcze bardziej zdominowana przez 1-2 hegemonów;
    3)czołowa czwórka w PL będzie co roku inna - zapewne zespoły, które dotychczas liderowały wciąż będą faworytami do zdobycia mistrza, ale będą to przypłacały coraz gorszymi wynikami w Europie, a nowe zespoły z Anglii, które dostaną się do europejskich pucharów, będą odpadały przez brak doświadczenia;
    4)reprezentacja Anglii już całkowicie obumrze, bo nawet słabsze drużyny będą wolały zapłacić 20-30 milionów za jednego, ukształtowanego za granicą piłkarza, niż wprowadzać do składu niedoświadczonych juniorów;
    5)jeśli powyższe się spełni, to za 10-15 lat może dojść do takiego absurdu, że tak naprawdę nikt w Anglii o Ligę Mistrzów nie będzie się na poważnie starał z prostej przyczyny - pieniądze; jeśli za wygranie Ligi Mistrzów klub otrzyma mniejszy hajs niż za wygranie Premier League, to po prostu zaczną się kalkulacje w stylu - warto się zakwalifikować do fazy grupowej LM, bo dodatkowa kasa z Europy płynie, ale potem już skupiamy się tylko na lidze.

    Wiem, ze brzmi to niewiarygodnie, ale obawiam się, że to dość realny scenariusz. Szczególnie jak się patrzy na obecne działania United, z których jasno klaruje się obraz drużyny, dla której tak naprawdę nie liczy się to czy powalczymy realnie o mistrzostwo Anglii, albo czy wyjdziemy z grupy w LM. Najważniejsza jest pierwsza czwórka i kwalifikacja europejska. Wyniki jasno pokazują, że van Gaal - podobnie jak Moyes - zostanie zwolniony tylko jeśli skończy sezon poza pierwszą czwórką. Tam są pieniądze. Od udziału w LM są też uzależnione wpływy od Adidasa. Koło się zamyka.
  • Rooney Piłkarzem Roku w Anglii
    05.01.2016, 21:17

    [Aktualności] Rooney Piłkarzem Roku w Anglii

    Znajdują się dokładnie tam gdzie zawsze, czyli w sferze marzeń o niespełnionej potędze. Z jednej strony po raz kolejny mają do dyspozycji utalentowane pokolenie - Stones, Barkley, Sturridge, Smalling, Sterling, Ox, Kane, Shaw, Welbeck, Wilshere, Jones, Clyne. Z drugiej zupełnie brakuje im silnych charakterów pokroju Neville'a, Gerrarda, Terry'ego, Rio, Becksa, Lampsa, których pokolenie zmarnowali nie wyciągając nawet półfinału na żadnej dużej imprezie.

    Dziś mają wyniki ponad normę - jak zwykle przeszli eliminacje bez trudu, ale jednak brak choćby jednej porażki, podczas gdy w swoich grupach potykali się zarówno Niemcy, jak i Hiszpanie, musi budzić pewien respekt. Anglicy są jednak w sytuacji, gdy z poprzedniego pokolenia ostał im się jeno Rooney i naturalnie został liderem i kapitanem repry i United. Niestety Wazza notuje taki spadek formy, że trudno sobie go dzisiaj wyobrazić w pierwszym składzie Anglików. Przy takiej formie, jaką prezentują Vardy i Kane byłaby to całkowicie niezrozumiała decyzja.

    Jestem bardzo ciekaw jak Hodgson sobie poradzi z tą sytuacją (oczywiście przyjmując całkiem realne założenie, że forma Rooneya nie ulegnie znaczącej poprawie do końca rozgrywek). Może nawet przełożenie całej odpowiedzialności za wyniki na tę niezaprawioną w bojach młodzież wyszłoby angielskiej drużynie narodowej na dobre? Czy Hodgsonowi wystarczy jaj na wykonanie takiego ruchu i cofnięcie Wazzy do roli rezerwowego? Oby, bo wierzę, że taki ruch mógłby przynieść wszystkim korzyść w dłuższej perspektywie.

Kibice online

Brak użytkowników aktywnych przez ostatnią minutę.

Następny mecz

Liga Europy
24.05.2017, 20:45
Friends Arena, Solna
Ajax Amsterdam -:- Manchester United
Ajax Amsterdam Manchester United

Tabela Premier League

lp. Drużyna M Br Pkt
1. Chelsea Chelsea 38 +52 93
2. Tottenham Hotspur Tottenham 38 +60 86
3. Manchester City Man City 38 +41 78
4. Liverpool Liverpool 38 +36 76
5. Arsenal Arsenal 38 +33 75
6. Manchester United Man United 38 +25 69
7. Everton Everton 38 +18 61

Poprzedni mecz

38. kolejka Premier League
21.05.2017, 16:00
Old Trafford, Manchester
Manchester United 2:0 Crystal Palace
Manchester United Crystal Palace
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.