CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

Boże Narodzenie i Nowy Rok to dla Premier League gra na pełnych obrotach. Zobacz czy wiesz... ROZWIĄŻ QUIZ

+ +23 - Dzieje Dawidowe

Opowiadania Redakcja @02.02.2014, 12:32 | Przeczytano 4309 razy

Dzieje Dawidowe
David Moyes obudził się rześki i wypoczęty. Jego Czerwone Diabły pokonały Cardiff 2:0, na Old Trafford szalał hiszpański matador, a w niego samego na nowo wstąpiła nadzieja, że jednak będzie dobrze. Po porannej kawie i przeczytaniu wszystkich komplementujących go newsów udał się na trening przed potyczką z najbardziej wyrafinowaną taktyczno-technicznie ekipą Premier League - Stoke...

Przechadzając się po bezkresach Carrington natrafił na jednego ze swych asystentów gapiącego się z otwartymi ustami w klamkę od drzwi do schowka w której poczciwa pani sprzątaczka trzymała swoje sprzęty.

- Witaj, Phil - David zagaił do współpracownika.
- Ehe - po bagatela siedemnastu sekundach padła rezolutna odpowiedź.

Moyesowi to wystarczyło. Młodszy z braci Neville'ów miał tylko jedną wadę: brak zalet, ale że był wierny jak czterej pancerni toteż trener Diabłów bez wahania włączył go do swego sztabu szkoleniowego.

Kilka godzin później na zebraniu z całą drużyną wyłuszczył zawodnikom, że oczekuje po nich maksymalnego zaangażowania i rozjechania Stoke, najlepiej tak gdzieś 5-0. Wszyscy kiwali głowami na znak, że rozumieją. Zawsze tak kiwali, a przeważnie niewiele dobrego z tego wszystkiego wynikało. David nie pojmował jak to możliwe, niemniej jednak zdążył się dowiedzieć, że poziom intelektualny niektórych zawodników miał mało wspólnego z ich piłkarskimi umiejętnościami, toteż starał się przemawiać do nich jak najprościej potrafił.

- Przed meczem podam skład. Ten skład wyjdzie na boisko. Reszta którą wyczytam zasiądzie na ławce rezerwowych - David odkrywał przed nimi arkana wiedzy tajemnej.

- A jak ktoś nie zostanie wyczytany? - zapytał Rio Ferdinand, który dotąd majstrował coś przy swoim telefonie. Telefon, dobre sobie. Wymiary metr na metr, specjalna torba do tego, a on w dodatku owija go folią bąbelkową na wypadek gdyby wypadł mu po wyjściu od znajomego dilera mieszkającego na piętrze.

Moyesowi opadły ręce. Słyszał to pytanie na każdej odprawie. Wiedział doskonale, że sir Alex Ferguson z największego kretyna potrafił zrobić piłkarza światowej klasy, ale nie miał pojęcia jak dotrzeć do niektórych zakutych łbów. W Evertonie było lepiej.

- Wtedy ten piłkarz ogląda mecz z trybun - wymamrotał przez zaciśnięte zęby.

- Nie podoba mi się to - odparł Ferdinand.

- Chcę podwyżkę - stwierdził ni z gruchy ni z pietruchy Rooney.

- Tak, Wayne. Ale później. Okej? - Moyes miał stalowe nerwy, ale czuł, że ta stal powoli zaczyna kruszeć.

- Dobra - Wayne pokazał szczery uśmiech kombajnisty na myśl o kolejnych szantażach, groźbach i wybuchach frustracji.

- Wyjdziecie na boisko i macie do siebie podawać ten okrągły przedmiot - David wskazał na piłkę - Ale dołem, nie górą, do jasnej cholery. W Stoke grają same ogry, więc nic to nam nie da.

- Ale przecież od samego początku trener każe nam grać górą. Przecież my nawet jak zaczynamy od środka to mamy walić krosy - zauważył przytomnie Evra.

Menedżer poskrobał się po głowie i wyciągnął z kieszeni sfatygowany notatnik który prowadził wraz z kompanami od czasu objęcia schedy po Fergusonie. Na pierwszej stronie widniał napis "Krosy żondzom". Ta misternie przygotowana przez Phila Neville'a taktyka okazała się jednak mało efektowna, a w dodatku nie przynosiła najmniejszych pozytywnych rezultatów. Musiał więc przyznać Patowi rację i zmienić metody szkoleniowe.

- Muszę więc przyznać Patowi rację i zmienić metody szkoleniowe - jak pomyślał, tak rzekł - Od dziś macie grać dołem, wymieniać szybkie podania i krążyć wokół siebie zmieniając pozycje. Tom, zdejmuję z ciebie bana na podawanie do przodu.

- Jak to?! - Cleverley wydawał się przerażony podobną perspektywą i natychmiast zaczął symulować kontuzję ucha środkowego.

- Ostatnio miałeś robione prześwietlenie i nic nie wykazało. Generała nie oszukasz - David uśmiechnął się szelmowsko - Od dziś masz prawo podawać dalej niż na 5 metrów, masz prawo podawać do przodu, a także strzelać na bramkę. Jakieś pytania?

- Nie - wyznał Tom, któremu nie mieściło się w głowie szarżowanie do przodu. Sir Alex taki nie było. W ogóle jakiś dziwny ten Moyes. Andersonowi kazał schudnąć, Welbeckowi strzelać, Youngowi grać, a teraz jemu jeszcze podawać do przodu. Co on, z księżyca spadł?

- Odprawa skończona. Won na boisko ćwiczyć schematy - Szkot miał nadzieję, że nie padnie pewne pytanie.

- Jakie schematy? - padło. Niech to szlag.

- Phil wam wytłumaczy - Moyes bez żenady zwalił wszystko na asystenta. Steve Round się rozchorował, a Giggs pomykał w U-18, więc nie było jak inaczej tego rozegrać. Zresztą, jutro mecz, trzeba już łyknąć pierwszą dawkę melisy. Pomknął w kierunku swojej kanciapy chichocząc w duchu z tego, co też genialnego powie im ten kochany blondyn o twarzy niezmąconej myślą.

Po kilku minutach wpatrywania się w różowe obuwie van Persiego w głowie Phila zajaśniała wiekopomna idea godna samego sir Alexa:

- Może by tak wygrać - wyjawił. Zawodnikom ewidentnie przypadło to do gustu, choć Juan Mata wydawał się jakby lekko zdziwiony...

Podróż na Britannia Stadium odbyła się bez większych przygód. Wyczytywanie składów też, choć Rio znów nie wiedział gdzie ma się podziać skoro nie ma go ani w podstawie, ani na ławce. Cóż, gdy człowiek przez całą karierę gra w pierwszym składzie, a później z niego wylatuje to i doznaje jakiegoś szoku... Mecz zaczął się jak zwykle. Carrick bardzo dobrze przyłożył nogę, niestety David de Gea nie był zachwycony tym połączeniem precyzji i siły. W przerwie Moyes zgromadził wokół siebie Neville'a, Giggsa i Rounda by jakoś zaradzić temu co musieli oglądać.

- Wszystko przez wiatr. Gdyby nie wiatr to by było lepiej. Dobrze gramy, ale ten wiatr... No nie idzie nam - Steve był bezlitosny dla warunków atmosferycznych.

- No i te kontuzje... Mamy pecha, że ho ho - dodał Giggsy.

- Tak - nawet Phil nie omieszkał wygłosić fachowej opinii.

Moyes nie wiedział co począć. Rzucał do boju wszystko co miał najlepszego, a nic to nie dało. Promyk nadziei jak szybko zapłonął tak zaraz zgasł. Kibice znów chcieli go zlinczować, w dodatku na jednej ze stron internetowych które przeglądał znalazł następującą ankietę:

CZY CHCESZ ZWOLNIENIA DAVIDA MOYESA?
a) Tak
b) a

Na konferencji powiedział, że nie wie jak to się stało, że nie wygrali. Bo już naprawdę nie wiedział. Kupił Matę za 40 milionów, zagrał ofensywnym składem przeciwko Stoke które miało łącznie mniej strzelonych goli niż Suárez w pojedynkę, a i tak przerżnął. To wszystko było trudniejsze niż myślał. Ponure rozmyślania przerwał telefon. David podniósł słuchawkę, po czym usłyszał coś, co sprawiło, że lodowate dreszcze wstrząsnęły całym jego ciałem. Po drugiej stronie trzęsąca się z nerwów ręka właśnie odłożyła aparat. Dłonie rozmówcy zacisnęły się w pięści, a wzrok spoczął na szafce w której ukryte były klucze od dawnego gabinetu.

Sir Alexowi Fergusonowi przestało się podobać życie na emeryturze.

Źródło: podsłuchy i pluskwy

Tagi: David Moyes

Komentarze (15) Obserwuj Dodaj opinię

Postów: 820

Napisz PW
dodano: 15.06.2014, 10:49, #15 Zwiń/Pokaż komentarz kicu_999
heh dobry tekst a i posmiac sie idzie :)
jedyna wada phila hehehe
jak i telefon rio :)
Postów: 310

Napisz PW
dodano: 02.02.2014, 20:08, #14 Zwiń/Pokaż komentarz sickboy

napisał:

badbull


Pełna zgoda, jednak o ile wiadomo, Meulensteen odmówił współpracy Moyes'owi, poniekąd dlatego, że jego rola w United zostałaby zdewaluowana.

Lumsden i Round (Neville i Woods) to nowi ludzie, pracujący ze starymi piłkarzami, a jak wiadomo to oni przeważnie przebywają z nimi. Istnieje ryzyko niedopasowania, więc jeśli Moyes chce i potrafi coś zbudować, to nie może iść na kompromisy, takie jest moje zdanie.

Jeśli Fergie mówił, że trzeba zaufać Davidowi mimo wszystko, to chyba zdawał sobie sprawę, że potrzeba zdecydowanych środków. Ja tego oczekuję od Moyesa. W trakcie sezonu Dejwiś stara się nie wpływać negatywnie na morale, ale ostatnia wypowiedź "albo gracie albo wypad" jest dosadna i niektórym panom piłkarzom musi trafić do rozsądku.

Okienko letnie może być kluczowe, jeśli chodzi o przyszłość Moyesa i następny sezon.
Postów: 72

Napisz PW
dodano: 02.02.2014, 20:05, #13 Zwiń/Pokaż komentarz romario
opowiadanko miazdzy dobrze sie usmialem;p.mogloby sie wydawac ze to zart ale to jest szczera prawda.sztab trenerski jest na ostrej nieswiadomce
Postów: 150

Napisz PW
dodano: 02.02.2014, 18:57, #12 Zwiń/Pokaż komentarz badbull

sickboy napisał:

Moyes nie ma w sztabie Rene Meulensteena, Mikea Phelana i Erica Steele. Ma za to Stevea Rounda, Jimmiego Lumsdena, Phila Nevillea i Ryana Giggsa.

Trójka muszkieterów Fergiego to doświadczeni trenerzy z bogatym CV, tymczasem dwójka Moyesa która przyszła z nim z Evertonu, ani nie ma doświadczenia w pracy w takim klubie z takimi piłkarzami.

Phil Neville debiutujący w roli trenera, znający realia szatni United, podobnie jak Ryan Giggs, to jednak trochę za mało.

Fergie wybierał do sztabu ludzi najlepszych, godnych zaufania, często o innych poglądach (Queiroz, Meulensteen). Pamiętam takiego gościa od przygotowania fizycznego, którego podebrał nam Real Madryt. QUeiroz prowadził Real i repre Portugalii. Meulensteen pracuje na swój dorobek w Fulham.

Wątpię, żeby ktoś chciał zatrudnić ludzi Moyesa do samodzielnej pracy w swoim klubie.

Ponadto ta nieszczęsna kadra, która sypała się rok w rok, a teraz osiąga apogeum nieporadności. Wraz odejściem Fergiego wszystko naraz zaczęło się sypać i potrzeba czasu i umiejętności by to przebudować.

Dać Moyesowi popracować, dać mu letnie okienko i zobaczymy co wtedy osiągnie.

A no i oczywiście David Gill > Ed Woodward, więc:
keep calm and we will say what time will tell.

Zgadzam się z Tobą, choć mam jedną uwagę. O ile na zmianę Gill -> Woodward, Moyes nie miał wpływu, o ile piłkarzy dostał, jakich dostał, a czystki w lecie nie robił, bo chciał być fair wobec piłkarzy i każdemu dać szansę, o tyle decyzję o wymianie sztabu szkoleniowego podjął on sam. Choć po ogłoszeniu emerytury sir Alexa, Moyes nie zajmował u mnie pierwszego miejsca na liście życzeń (od dawna na niej był, ale wolałbym np. Kloppa), nie należę do grupy ludzi krzyczących "Moyes out!", wciąż wierzę, że jakoś te klocki poukłada. Wierzę, bo to Ferguson go wybrał i Ferguson prosił o to, by go wspierać. A za wszystkie chwile szczęścia, które Dziadek nam dał, musimy zrobić to, o co prosi.
Jednakże decyzji o wymianie trenerów nie rozumiałem od samego początku. Jasna cholera, można było chociaż zostawić Rene Meulensteena. W ostatnich latach kariery Fergusona, miałem wrażenie, że źródłem sukcesów była właśnie świetna praca jego współpracowników z Rene czy Phelanem (wcześniej także Queirozem) na czele. Bossowi pozostawały kluczowe decyzje i motywacja. Było to świetne połączenie. Moyes utrudnił sobie i tak już trudne zadanie, pozbywając się fachowców znających skład, jak własną kieszeń. Oczywiście można zrozumieć decyzję o zatrudnieniu takich, których sam doskonale zna. Ale jak się wypala pole i zasiewa pole od nowa, to niestety na żniwa trzeba będzie długo poczekać.
zobacz więcej
Postów: 5999

Napisz PW
dodano: 02.02.2014, 17:12, #11 Zwiń/Pokaż komentarz Guru Pitka
Opowiadanie ciekawe i dosyć realistyczne. Moim zdaniem końcówka mogła by mieć miejsce nawet w tym tygodniu. Z chęcią przeczytałbym news: "Sir Alex wraca na ławkę trenerską United".
Jeśli chodzi o podaną ankietę to w pełni się z nią zgadzam i chętnie wybrałbym obie odpowiedzi, gdyż obie mnie satysfakcjonują. Kończąc mam nadzieję że będzie jeszcze więcej takich opowiadań o naszym Dawidzie. Jak bym mógł to za ten artykuł dał bym ci plusa.
Postów: 518

Napisz PW
dodano: 02.02.2014, 16:09, #10 Zwiń/Pokaż komentarz dawcik082
Gdyby to byla historia prawdziwa i napisali by to na jakiejs rzetelnej stronie, to nawet bylbym sklonny w to uwierzyc haha bo czasami wydaje mi sie ze tak to wlasnie wyglada ostatnio ;D
Postów: 6237

Napisz PW
dodano: 02.02.2014, 15:45, #9 Zwiń/Pokaż komentarz wielkifanMU (1/3)
Jak się nic nie zmieni w ciągu następnych kilku tygodni to niestety ale dla zdrowia będę musiał zrezygnować z oglądania meczów United. Pierwsze objawy
wrzodów żołądka, stres, bezsenność długie nocne rozmyślanie nad tą nieprzyjemną sytuację w United, nie mogą działać dobrze na żaden organizm.
Nic, nigdy mnie tak nie stresowało i nie stresuje jak oglądanie meczów United w tym sezonie.
Serce się kraje i krwawi aż w końcu może powiedzieć: "tego dłużej nie wytrzymam"

Pozostaje nam jedynie wierzyć w Davida.
Ja nie wiem jaka to bedzie katastrofa dla klubu jak Loserpool nie dostanie zadyszki a my nadal nie zaczniemy wygrywać meczów regularnie i nie znajdziemy się na 4 miejscu w tym sezonie.

Tak czy siak podobnie w rzeczywistości jak i w tym opowiadaniu charyzma i sztab szkoleniowy Davida to nie są jego najmocniejsze strony...
Postów: 310

Napisz PW
dodano: 02.02.2014, 15:09, #8 Zwiń/Pokaż komentarz sickboy
Moyes nie ma w sztabie Rene Meulensteena, Mikea Phelana i Erica Steele. Ma za to Stevea Rounda, Jimmiego Lumsdena, Phila Nevillea i Ryana Giggsa.

Trójka muszkieterów Fergiego to doświadczeni trenerzy z bogatym CV, tymczasem dwójka Moyesa która przyszła z nim z Evertonu, ani nie ma doświadczenia w pracy w takim klubie z takimi piłkarzami.

Phil Neville debiutujący w roli trenera, znający realia szatni United, podobnie jak Ryan Giggs, to jednak trochę za mało.

Fergie wybierał do sztabu ludzi najlepszych, godnych zaufania, często o innych poglądach (Queiroz, Meulensteen). Pamiętam takiego gościa od przygotowania fizycznego, którego podebrał nam Real Madryt. QUeiroz prowadził Real i repre Portugalii. Meulensteen pracuje na swój dorobek w Fulham.

Wątpię, żeby ktoś chciał zatrudnić ludzi Moyesa do samodzielnej pracy w swoim klubie.

Ponadto ta nieszczęsna kadra, która sypała się rok w rok, a teraz osiąga apogeum nieporadności. Wraz odejściem Fergiego wszystko naraz zaczęło się sypać i potrzeba czasu i umiejętności by to przebudować.

Dać Moyesowi popracować, dać mu letnie okienko i zobaczymy co wtedy osiągnie.

A no i oczywiście David Gill > Ed Woodward, więc:
keep calm and we will say what time will tell.
zobacz więcej
Postów: 1910

Napisz PW
dodano: 02.02.2014, 14:24, #7 Zwiń/Pokaż komentarz Mr.Ironic
Lubię to
Postów: 53

Napisz PW
dodano: 02.02.2014, 14:18, #6 Zwiń/Pokaż komentarz PawełBlue
Z Moysem i jego wypowiedzią, że brakuje nam szczęścia jest jak z wypowiedzią pewnej pani minister " sorry, taki klimat". Możemy się złościć i mówić, że jest bezradny w tym co robi ale trochę racji ma.
Postów: 930

Napisz PW
dodano: 02.02.2014, 14:14, #5 Zwiń/Pokaż komentarz Zgley
Bez kitu, mam identyczne wrażenie względem Phila - wiecznie zwieszona morda. :D
Generalnie odstrasza mnie nasz sztab szkoleniowy, gdzie połowa z nich, to nieznający się na trenerce piłkarz i były piłkarz. No, żeby nie było - niedoświadczeni.

Panowie, to w końcu jeden z największych klubów na świecie, a my w sztabie mamy świeżaków. This is madness - rzekłby rzecznik Perski.
Postów: 1497

Napisz PW
dodano: 02.02.2014, 14:09, #4 Zwiń/Pokaż komentarz kolekcjoner
Świetne! W mega ironicznym tonie zaserwowałeś nam smutną rzeczywistość.

Nieco odbiegając od tematu. Moyes twierdził (po tych wszystkich porażkach), że zabrakło nam szczęścia. No okej, ale z drugiej strony ile tego szczęścia mieliśmy wygrywając? Czemu wtedy nie mówił, że nasze wygrane zawdzięczamy szczęściu? Np. na wyjeździe w Hull - geniusz Rooneya + swojak po "celnym" dośrodkowaniu Younga? Albo wyjazdowe spotkanie z Norwich, gdzie kanarki cisnęły nas jak drugoligowca?

Okej, gdybyśmy mieli więcej szczęścia, może bylibyśmy wyżej, ale równie dobrze gdyby go gdzieś zabrakło mogłoby być jeszcze gorzej. Gorszy okres można przeżyć, ale u nas on trwa od września i nic się nie zmienia. Matko boska ile można wyciągać wniosków ze spotkań? Ile jeszcze wycierania gęby? Jedna, druga przegrana na OT, ale 4? I to z kim. Te wszystkie złamane rekordy to jakaś kompletna paranoja.

W magiczną przemianę Moyesa zwyczajnie nie wierzę. Nie wierzę, że nagle zaczniemy grać futbol 21wieku. Nie wierzę w nasz pressing i dominację. Bez względu na kadrę. Chcę się mylić, ale nie dostaję choć cienia nadziei na to. Niestety obecnie chciałbym zakończenia współpracy z Moyesem i ściągnięcie jakiegoś trenera z wizją futbolu. I nie chodzi mi tu wcale o jakiegoś Kloppa czy Simeone.

Pozdrawiam. Jeszcze raz: świetne opowiadanie!
zobacz więcej
Postów: 10294

Napisz PW
dodano: 02.02.2014, 13:46, #3 Zwiń/Pokaż komentarz Eric Djemba-Djemba
:) Szmhazaju Szanowny, fajny styl :D no możesz aspirować do "Piłki nożnej" czy "Przeglądu sportowego" - widzę , że masz "lekkość" w tym, co piszesz, ale piszesz bardzo dosadnie - mam nadzieję tylko,że nie jesteś prorokiem i w szeregach naszych trenerów jest większa powaga :)
Postów: 3214

Napisz PW
dodano: 02.02.2014, 13:40, #2 Zwiń/Pokaż komentarz red_devil_97
oby się Szem nie pomylił i jedyny prawdziwy BOSS wrócił ;D
Postów: 124

Napisz PW
dodano: 02.02.2014, 13:19, #1 Zwiń/Pokaż komentarz ViErInHo
Końcówka znakomita jak na opowiadanie :D Mimo wielu krytyków, wierzę że on to jeszcze wyciągnie. Część weźmie mnie za szaleńca bo patrząc na inne zespoły dziwią się, że taka Barcelona, Real czy Bayern też ma nowych trenerów i są w innym położeniu niż United. Z tym, że Pep, Martino czy Ancelotti dostali poukładane drużyny. Fakt, Moyes dostał mistrzów Anglii, ale nie oszukujmy się- ta drużyna zagrała ponad swoje możliwości, to wręcz wydaje się niemożliwe, że SAF tym składem wycisnął z nich tyle. Mam nadzieję, że te mnóstwo wypożyczeń to jest po to, aby mógł sobie wybrać kilku wychowanków, których będzie chciał wprowadzić do zespołu na tournee przed przyszłym sezonem, dokona mądrych wzmocnień, ułoży zespół i reszta jakoś wróci na właściwe tory. Póki co sądzę, że miejsce 4-5 jest nadal realne, a Moyes jeśli ma wylecieć to ok, ale po kolejnym sezonie. Musi dostać sezon na poukładanie tego syfu, jaki dostaje właśnie teraz, odświeżyć skład, podziękować weteranom i zaprosić ich do sztabu szkoleniowego, a w ich miejsce osadzić nowych, perspektywicznych graczy. Dopiero po pełnym sezonie z taką drużyną jaką chce dysponować możemy mówić o zwolnieniu
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.