CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

United zagrają w Lidze Europy, ale czy wiesz cokolwiek o tych rozgrywkach? Rozwiąż nasz quiz i... ROZWIĄŻ QUIZ

+ +2 - Jones dziękuje fanom za wsparcie

Wypowiedzi pomeczowe dinos @16.01.2017, 11:51 | Przeczytano 326 razy

Jones dziękuje fanom za wsparcie
Źródło: manutd.com

Phil Jones postanowił podziękować fanom Manchesteru United za to, że wspierali swoją drużynę nieustanne, nawet pomimo faktu, że to Liverpool prowadził przez większą część spotkania. Ostatecznie mecz zakończył się remisem.

United zafundowali swoim fanom niemałe nerwy, wyrównując zaledwie sześć minut przed końcem regulaminowej części spotkania. Gol Zlatana Ibrahimovicia zapoczątkował szaloną końcówkę, w trakcie której oba zespoły starały się strzelić zwycięską bramkę.

Phil Jones nie ma wątpliwości, że to właśnie wsparcie fanów było kluczowe dla ich walki o wyrównanie.

Kibice cały czas nas pobudzali. Słychać ich było przez całe spotkanie i nawet przy wyniku 1-0 byli wspaniali. Pomogli nam zdobyć wyrównanie, to miejsce wybuchło po golu Ibry, po prostu wybuchło.

Jones przyznał również, że im dłużej trwał ich pościg za wyrównującą bramką, tym bardziej zmieniał się styl gry i środki, którymi starali się to osiągnąć.

Menadżer powiedział nam w trakcie przerwy, że w pierwszej połowie zbyt dużo oddaliśmy w ich ręce. Można było zauważyć, że w drugiej połowie byliśmy odrobinę dokładniejsi i przeciwnikom trudno było sobie z tym poradzić. Szczególnie z Ibrą na szpicy.

Zaraz po gwizdku rozpoczynającym drugą połowię to musiało wyglądać bardziej jak mecz koszykówki. Oni atakowali, my atakowaliśmy i tak to trwało, aż do końca spotkania. Szkoda, że nie strzeliliśmy gola wystarczająco wcześnie, aby nieco mocniej ich przycisnąć i zdobyć drugą bramkę, na której nam zależało.

Anglik przyznał jednocześnie, że to nie było najlepsze spotkanie w wykonaniu United, ale postanowił również pochwalić zespół za osiągnięcie remisu w takich, a nie innych okolicznościach.

Nie zagraliśmy zbyt dobrze w tym spotkaniu. Ale kiedy nie grasz zbyt dobrze i nie tracisz wszystkich punktów, to całkiem spory bonus. Chłopcy pokazali wspaniały charakter, wolę walki. Nie jest łatwo, szczególnie po kiepskiej pierwszej połowie, wyjść i zdobyć bramkę wyrównującą, a gdybyśmy mieli odrobinę więcej czasu to kto wie, może udałoby się nawet wywalczyć zwycięstwo.

Zapytany o pierwszą czwórkę, Jones przyznał, że jeszcze długa droga przed nimi, jeśli chcą się tam dostać.

Musimy nadal ciężko pracować. W następnym tygodniu czeka na nas Stoke, miejmy nadzieję, że wygramy ten mecz i takie same oczekiwania mamy co do rewanżowego spotkania z Hull, aby dostać się do finału rozgrywek. Jest jeszcze sporo do wygrania, sporo punktów do zdobycia, więc po prostu poczekajmy i zobaczymy co z tego wyjdzie.

Powracając po ciężkiej i przeciągającej się kontuzji, Jones postanowił wyjawić swoją radość z faktu, iż znowu może rozgrywać ważne spotkania w barwach "Czerwonych Diabłów".

O to właśnie chodzi, kiedy jesteś graczem Man United, granie w spotkaniach takich, jak to. Miejmy nadzieję, że w przyszłym tygodniu pokażemy się z lepszej strony i wywalczymy trzy punkty w meczu ze Stoke.


Źródło: manutd.com

Tagi: EFL Cup, Hull City, Kontuzje, Liverpool, Manchester United, Phil Jones, Premier League, Stoke City, Zlatan Ibrahimović

Komentarze - bądź pierwszy Obserwuj Dodaj opinię

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.