CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

United zagrają w Lidze Europy, ale czy wiesz cokolwiek o tych rozgrywkach? Rozwiąż nasz quiz i... ROZWIĄŻ QUIZ

+ +3 - Rozmowy w toku, czyli Anthony Martial i jego numery

Ciekawostki Wazza @16.08.2016, 17:40 | Przeczytano 2337 razy

Rozmowy w toku, czyli Anthony Martial i jego numery

Stało się, to co w Anglii musiało się stać: była już partnerka Martiala została zaproszona przez The Sun, by opowiedzieć przed kamerami o zamiłowaniach Anthony'ego do jednej z olimpijskich konkurencji. 

Tym razem nie będzie o piłce. Przyjrzymy się bliżej synchronicznym skokom do wody w bok. Anthony Martial po przyjeździe do Anglii wyglądał na ustatkowanego gościa, mimo młodego wieku. Często był widywany w centrach handlowych z wózeczkiem i partnerką przy boku. Wszystko runęło jak marzenia United o 4-tym miejscu, w które kibice wierzyli przed meczem z West Hamem na pożegnanie Boleyn Ground.

Sam Martial nabrał wody w usta, gdy wyszło na jaw, że Samantha Jacquelinet (23 lata), która poznała Tony'ego gdy ten miał 17 lat, wyprowadziła się z dzieckiem z domu. A oto i sama Samantha:

Cały wywiad zaczął się z grubej rury: 

Wszystko runęło po transferze Tony'ego do Anglii. Wszystko się zmieniło, na Wyspach piłkarze traktowani są jak królowie, z mnóstwem rzeczy dookoła nich. To wygląda jakby żyli w innym świecie. Blask reflektorów dosłownie go oślepił i to wszystko po prostu eksplodowało. Młode panienki waliły do niego drzwiami i oknami.

 

Nigdy nie patrzył na inne dziewczyny, zanim nie przeprowadziliśmy się do Anglii. Nigdy wcześniej nie zwątpiłam w niego, dlatego gdy dowiedziałam się o zdradzie, szczęka mi opadła. Anthony później tłumaczył się, że byłam jak babcia, bo nie lubiłam często wychodzić z nim. Dodał też, że już mnie nie kocha...

Była pani Martialówna bez ogródek przyznaje, że Tony przed transferem do United, a Tony w Anglii to dwie różne osoby.

Mówiono mi, że w United jest jak w rodzinie, ale poza boiskiem on nie dostał żadnej dobrej rady. Manchester United zrujnował mi życie. Żadne z nas nie było gotowe na taki przeskok, gdy szliśmy ulicą, każdy chciał zdjęcie, jego konto na Instagramie momentalnie strzeliło na 2 miliony obserwujących. W innych klubach oferują pomoc, by jakoś radzić sobie z popularnością w mediach społecznościowych, ale my zamiast pomocy otrzymaliśmy figę z makiem.

 

Dziennie otrzymywał cały stos zdjęć na swoje konto od innych dziewczyn, które błagały by doprowadzić do kontaktu z nimi. Te laski nie dbają o rodziny piłkarzy, o ich partnerki życiowe, chcą tylko tanich błyskotek i skupiania na sobie jak najwięcej uwagi w mediach. 

 

Gdy rozeszliśmy się, powiedział że chcę tylko jego pieniędzy. A prawda jest taka, że był skąpy. Powiedział, że wynajmie dla mnie dom, więc znalazłam sobie mieszkanie pod Paryżem. Gdy otrzymałam klucze, stwierdził że będzie mi tylko przekazywał 3 tys. funtów miesięcznie. A w United miesięcznie zarabia 420 tys...

 

Anthony zmienił się nie do poznania, z nowoczesnego, fajnego i przyjemnego młodego chłopaka, jakiego znałam z czasów Monaco. Śmiem twierdzić, że gdybyśmy zostali tam, dziś bylibyśmy wciąż razem. Mieliśmy fajne życie z zachowaniem prywatności, lubiliśmy ciepło domowe, bez częstego odwiedzania barów i restauracji, nie widziałam nawet by Anthony kiedykolwiek się upił. 

Ich córka Peyton urodziła się dwa miesiące przed terminem i pierwsze dni spędziła w inkubatorze.

Informacja o ciąży to było spore zaskoczenie. Tony miał 18 lat, ja 21, ale nie mogliśmy się wręcz doczekać rodzicielstwa. W okresie szpitalnym, Tony był troskliwy i opiekuńczy, jego postawa utrwaliła nasz związek.

 

Po przyjeździe do Anglii klub zorganizował spotkanie dla nas, byśmy mogli poznać bliżej pozostałych zawodników, ale ja wtedy nie mówiłam po angielsku zbyt dobrze, no i partnerki w moim wieku, nie miały dzieci. W tamtym czasie moja uwaga skupiała się na Peyton i nie byłam zainteresowana ciągłymi wizytami w barach i w restauracjach. Raz w miesiącu latałam do Francji do rodziny. 

Pierwsza bomba gruchnęła, gdy Martial spędził noc z bohaterką X-Factor, niejaką Emily Wademon. Gust Francuz ma nawet niezły.

W styczniu Tony nie zatarł śladów. Wybrał się do Paryża, by rzekomo spotkać się z rodzicami, a w rzeczywistości sprawdził zamiłowanie wyżej zaprezentowanej Emily, do wspomnianej dyscypliny sportowej. I jeśli wierzyć matce jego córki, to ciężko powiedzieć który z Francuzów wykazał się większą głupotą - Olivier Giroud, który dał się sfotografować w samych gaciach, czy Martial, który...Posłuchajmy Samanthy:

Tony poleciał do Francji i jakiś fan zrobił sobie z nim zdjęcie i zamieścił w sieci. Dodałam nawet komentarz, że to fajne zdjęcie z moim chłopakiem. A on odpowiedział "Dzięki, miło było Panią poznać". Nie było mnie wtedy z nim, więc dodając dwa do dwóch, domyśliłam się, że był z inną kobietą, za którą wziął mnie ten kibic. Następnie cała historia ujrzała światło dzienne (do prasy wyciekły zdjęcia Martiala z Emily z Paryża) i już wiedziałam, że nie myliłam się.

 

Zapytałam o to Tony'ego po powrocie, ale odpowiedział, że jestem "stukniętą suką" i stanowczo oddalił wszelkie podejrzenia o zdradę. Później udałam się do rodziny, gdy wróciłam chciałam, żeby określił się jasno, dla dobra naszej córki. Przysiągł, że nigdy nie dotknął Emily, a jedyna kobieta, która mogłaby nas rozdzielić, to Selena Gomez

 

Gdy sprawa jednak wyszła na jaw, jedyna osoba z którą rozmawiał na ten temat to Louis van Gaal. Trener powiedział mu: "Gdy tu przybyłeś, byłeś z Samanthą, powinieneś przy niej zostać". Tak naprawdę nie popadł w żadne tarapaty, przez to że postawił klub w złym świetle. Miał to sam rozwiązać i tyle. Żadnej pomocy. We Francji klub dba o zachowanie swoich piłkarzy, tutaj w momencie uświadomienia sobie problemów, zostajesz sam jak palec.

W marcu Martial pogrzebał ostatecznie swoje szanse u Samanthy, ale wtedy u jego boku była już nowa miłość, gwiazdka telewizyjna Melanie Da Cruz.

Tony narobił śladów w swoim telefonie, który Samantha prześwietliła pod jego nieobecność. Okazało się, że nie będąc w domu, blokował automatycznie numer swojej byłej już partnerki, by ta nie przeszkadzała w baraszkowaniu z nowym obiektem westchnień na greckiej wyspie Santorini. Z Da Cruz umówił się, jakżeby inaczej, za pomocą mediów społecznościowych. To również zostało odkryte, a Martial nawet się nie krył z wizytą nad Morzem Egejskim, zamieszczając w sieci zdjęcia z Melanie 

Nie wiedziałam co się dzieje, jednego dnia pisał, że tęskni za nami, a drugiego dnia zablokował mój numer. Gdy wrócił do domu, był zimny i stwierdził że działam mu na nerwy i, że nie chce dłużej ze mną być. Byłam w totalnym szoku. To było 1 kwietnia i myślałam, że robi sobie jaja. Zadzwoniłam do Melanie, żeby się od niego odczepiła, a ona na to, że "nie łączy ich tylko zwykły seks, a silna więź emocjonalna". Mnie nie zabrał na tę wycieczkę, bo powiedział że za dużo by nas kosztowała.

 

Dziś komunikujemy się rzadko. Jeśli chce zobaczyć się z córką, aranżuje spotkanie przez moją mamę. Tak myślę, że każdy młody facet przy akompaniamencie zgiełku i takich pieniędzy, poddałby się pokusom. Ale Tony miał swoje obowiązki, miał partnerkę i dziecko. Obawiam się, że gdy Peyton dorośnie, będzie chciała spędzać więcej czasu z ojcem, tylko że tato będzie pokazywał jej świat przez swoje funty na koncie i realizował każdą jej zachciankę. Na szczęście moi przyjaciele są tego samego zdania, co ja, że rzeczy materialne nie są w życiu najważniejsze.

 

Od tego momentu chcę postawić grubą kreskę, oddzielić poprzednie życie i zacząć wszystko od nowa.

Podsumujmy zatem: - Martial zdradza partnerkę po raz pierwszy (o czym wiemy) z Emily - donosi o tym czekający z aparatem reporter The Sun. Martial zdradza po raz drugi, tym razem z Melanie - jako pierwszy petardę podrzuca oczywiście The Sun. Na koniec, żeby dopełnić formalności, The Sun zaprasza samotną matkę z dzieckiem do redakcji. Jeśli sama zainteresowana brzydzi się wylewającymi się z telefonu pięknymi i kuszącymi paniami, to co powiedzieć o szmatławcu, który najpierw sensację robi ze zdradzającego, a na koniec ze zdradzonego? No ale przecież koło się kręci, gazeta się sprzedaje, wszyscy zadowoleni. Kobiety tylko szkoda, bo dała się wyprowadzić na manowce dwa razy - raz przez Tony'ego, a drugi raz przez The Sun, który zapewne sypnął groszem za wywiad.

I tytułem post scriptum osoba Anthony'ego Martiala. Oczywiście dalecy jesteśmy, żeby wierzyć w każde słowo Samanthy, ale choćby po liczbach było widać, że młody Francuz w drugiej części sezonu gasł nam na długie fragmenty. Obudził się na szczęście w półfinale Pucharu Anglii. Głowy na pewno jeszcze nie zdążył wyczyścić. Kto by się jednak w Anglli długo przejmował takimi rewelacjami. W porównaniu do doktoratu Johna Terry'ego w pt. "Moi kumple z boiska i ich żony", a nawet do statecznego wydawałoby się Ryana Giggsa, który z omawianego tematu uczynił mistrzostwo świata, numery Martiala przy bombach wodorowych wspomnianej dwójki, są tylko zwykłymi kapiszonami.

Komentarze (9) Obserwuj Dodaj opinię

Postów: 6237

Napisz PW
dodano: 18.08.2016, 19:20, #9 Zwiń/Pokaż komentarz wielkifanMU (1/3)
Coś dla szeryfów i innych obrońców ,moralności'
Słaba z niej aktorka 5:20 na filmiku. Dobrze, że Martial się uwolnił od tej panienki, wszystko by zrobiła tylko kasa się liczy:

https://twitt(...)rc%5Etfw

zwykła [***]ka a Anthony'ego to lepiej rozliczajcie z gry a nie z życia prywatnego.
Postów: 365

Napisz PW
dodano: 17.08.2016, 16:36, #8 Zwiń/Pokaż komentarz Szeryf
Lubię Martiala jako piłkarza, szkoda że jako mężczyzna jest łajzą
Postów: 3592

Napisz PW
dodano: 17.08.2016, 12:12, #7 Zwiń/Pokaż komentarz Redakcja: xmilkaax
Mimo, iż jestem kobietą i naturalnie odrzucają mnie tego typu zachowania facetów, to kompletnie odrzuca mnie w tym wypadku pani Samantha.

Od początku z ciekawości śledzę jej 'poczynania' na Instagramie i raczej mnie tam swoją osobą i szlachetnością nie zachwyciła. Ba, mało tego, mimo, że tu w wywiadzie opowiada od niechęci do pieniądza, na Insta bardzo chętnie chwaliła się luksusami i markowymi rzeczami. Cóż... :)

No a przede wszystkim... Godząc się na życie z wschodzącą gwiazdą piłki nożnej musisz mieć świadomość, w co tak naprawdę się pakujesz. To jest zupełnie inny świat, blask fleszy, paparazzi 24/24, dłubnięcie w nosie czy piardnięcie w ogóle nie wchodzi w grę. Już nie wspomnę, że będąc graczem takiej marki jak MU, po prostu trzeba tym wszystkim żyć. Owszem, w zgodny z zasadami sposób, ale nietowarzyszenie mężowi na ważnych imprezach jest strzałem w stopę. To właśnie tam ma szansę się wykazać jako kochająca żona, wspierająca i pokazująca, że Tony ma na co liczyć w ciężkich chwilach pierwszych kroków sławy.

A tak prywatnie mówiąc, sama osobiście chyba bym się nie odnalazła w takim świecie. Dobrze, że mój mężu ma aspiracje max na polską Serie A :D
Postów: 11084

Napisz PW
dodano: 16.08.2016, 20:37, #6 Zwiń/Pokaż komentarz Hergreaves4
"Mówiono mi, że w United jest jak w rodzinie, ale poza boiskiem on nie dostał żadnej dobrej rady. Manchester United zrujnował mi życie."
"W innych klubach oferują pomoc, by jakoś radzić sobie z popularnością w mediach społecznościowych, ale my zamiast pomocy otrzymaliśmy figę z makiem."

Czy United są jakoś poradnią do spraw małżeńskich? Niech sobie kuźwa wynajmą psychoterapeutę czy innego ciula od imbecyli. Co klub ma do tego, że oboje są niedorozwojami. Normalnie historia jak z trudnych spraw czy innego gniotu. Może jeszcze United stoją za tym , że Giggs gził się przez lata z żoną swojego brata albo Rooney latał na dziwki kiedy jego żona była w ciąży? Według jej logiki to oczywista oczywistość. Oboje zachowują się jak dzieci jakie wymagają nieustannej opieki i nadzoru a nie osoby dorosłe. Co klub miał zrobić by chronić Martiala przed blaskiem fleszy? Po meczu zakładać mu worek na głowę i trzymać w piwnicy do następnego spotkania? By zaradzić zdradzie założyć mu żelazne majtki na klucz?

"A prawda jest taka, że był skąpy. Powiedział, że wynajmie dla mnie dom, więc znalazłam sobie mieszkanie pod Paryżem. Gdy otrzymałam klucze, stwierdził że będzie mi tylko przekazywał 3 tys. funtów miesięcznie. A w United miesięcznie zarabia 420 tys..."

"Na szczęście moi przyjaciele są tego samego zdania, co ja, że rzeczy materialne nie są w życiu najważniejsze."
zobacz więcej
Postów: 771

Napisz PW
dodano: 16.08.2016, 19:45, #5 Zwiń/Pokaż komentarz oma45
Jeżeli bedzie w formie,choć troche ostatnio kiepsko z tym to mam zdrowo wbite z kim jest ten chłopak.Każdy miał kiedyś te 21 lat i takie zmiany partnerek się przytrafiały każdemu chłopakowi.
Postów: 6237

Napisz PW
dodano: 16.08.2016, 20:08, #4 Zwiń/Pokaż komentarz wielkifanMU (1/3)
Już bym nie przesadzał z tą formą Martiala.
On był i tak jednym z najrówniej grających za van Gaala a ostatni mecz z Bournemouth nie był taki najgorszy w jego wykonaniu, trochę rzadko grali koledzy na niego, jego flanką. Za LvG było z kolei zupełnie na odwrót.
Wszystko będzie dobrze bo Mourinho wierzy w Anthonyego a to gracz o wielkich zdolnościach!
Postów: 771

Napisz PW
dodano: 16.08.2016, 20:10, #3 Zwiń/Pokaż komentarz oma45
podkreslam chwilową zniżke to wszystko :)
Postów: 6237

Napisz PW
dodano: 16.08.2016, 20:12, #2 Zwiń/Pokaż komentarz wielkifanMU (1/3)
Ok.
Postów: 6237

Napisz PW
dodano: 16.08.2016, 20:04, #1 Zwiń/Pokaż komentarz wielkifanMU (1/3)
Ach ten zły Manchester United. Niemożna oczekiwać tylko wsparcia i pomocy od każdego w każdym względzie nie dając niczego od siebie.
Pinda oskarża wszystkich łącznie z bogu ducha winnym klubem tylko nie siebie. Oczekuje od wszystkich wszystkiego a sama od siebie nie daje nic tak to moim zdaniem wygląda.
Co do tej rzekomej winy klubu jeśli już przyjmiemy jej rozumowanie, że Manchester United jest winien bo jest tak dużym klubem a piłkarze w nim grający stają się bardzo popularni... zdecydowanie bardziej niż w takim AS Monaco... to tak Manchester United jest winny... :D
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.