Kliknij, żeby zablokować okno. Kliknij dwa razy, żeby odblokować

Login

Hasło

Przypomnienie hasła
Szybka rejestracja

Kanonada strzelecka Diabłów! Manchester United liderem!

Manchester United zainkasował bardzo łatwe trzy punkty w meczu z autsajderem Premier League - ekipą Portsmouth. Mecz zakończył się wynikiem 5:0 po bramkach Wayne'a Rooneya, Michaela Carricka, Dymitra Berbatowa oraz dwóch samobójach po asystach Naniego.

Sir Alex Ferguson po ostatniej serii meczów, w których desygnował do gry Rooneya jako jedynego napastnika, spotkanie z Portsmouth Czerwone Diabły rozpoczęły natomiast w klasycznym systemie 4-4-2. Partnerem Wazzy od pierwszych minut był Berbatow.

Gospodarze tego spotkania - Manchester United miał miażdżącą przewagę od początku spotkania. Świetne okazje na strzelenie pierwszej bramki w tym meczu mieli Jonny Evans (niecelny strzał głową) i Dymitr Berbatow (z kilku metrów nie trafił w bramkę po podaniu Neville'a).

Przełamanie strzeleckiej niemocy nastąpiło w 40. minucie. Po krótko rozegranym rzucie rożnym z prawej strony piłka trafiła do Darrena Fletchera, który wrzucił ją w pole bramkowe, a tam piękną główką do siatki skierował ją niezawodny ostatnio Wayne Rooney.

Warto odnotować, iż w pierwszej połowie dwukrotnie zespół uratował Edwin van der Sar popisując się skutecznymi interwencjami, a raz piłkę z linii bramkowej wybijał Jonny Evans.

Kiedy wydawało się, że Czerwone Diabły zejdą na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem padł drugi gol. W 45. minucie Nani po indywidualnej akcji chciał podawać na piąty metr do jednego z napastników niespodziewanie trafił do siatki! Piłka odbiła się od Vanden Borre i po rykoszecie wpadła w krótki róg bramki Davida Jamesa.

Drugą połowę Czerwone Diabły rozpoczęły bez zmian. Już na początku świetną okazję na podwyższenie rozmiarów prowadzenia miał Antonio Valencia po tym jak znalazł się sam na sam z Jamesem, ale doświadczony Anglik był górą w tym pojedynku.

W 60. minucie po kombinacyjnej akcji na linii pola karnego zamotali się Wayne Rooney i Dymitr Berbatow, piłka jednak trafiła na 20 metr do Michaela Carricka, który huknął z lewej nogi, a piłka odbijając się od poprzeczki wpadła do bramki. Chwilę później w dogodnej sytuacji Berbatow główkował wprost w ręce Davida Jamesa.

Bułgar zrehabilitował się w 62. minucie kiedy to najpierw zatańczył z piłką w polu karnym Portsmouth, potem sam się wyrzucił poza obręb szesnastki, skąd uderzył płasko w długi róg i podwyższył na 4:0!

W 66. minucie Sir Alex Ferguson postanowił dać odpocząć trzem kluczowym zawodnikom przed zbliżającymi się spotkaniami z Aston Villą i AC Milanem i za Rooneya, Berbatowa i Fletchera na murawie pojawili się Mame Biram Diouf, Michael Owen i Darron Gibson.

Trzy minuty później było 5:0! Nani dośrodkował z lewej strony, piłki nie sięgnął Diouf, ale wyręczył do defensor Portsmouth - Mark Wilson. Jest to już trzeci samobój w dwóch ostatnich meczach, który pada po zagraniu Naniego!

W końcówce świetną okazję najpierw miał Valencia, którego powstrzymał James, a potem Diouf, który mógł wpisać się na listę strzelców po tym jak dostał fantastyczną piłkę od Owena i w sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzył nad poprzeczką.

Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie, Czerwone Diabły były zdecydowanie lepszą stroną i pod każdym względem miażdżyły okupującą ostatnie miejsce w tabeli Premier League ekipę Portsmouth. W tej chwili przed jutrzejszym meczem Arsenalu z Chelsea, Manchester United zostaje liderem Premier League.

Manchester United 5:0 PortsmouthBramki: Wayne Rooney (40.), Anthony Vanden Borre (45.,sam.), Michael Carrick (60.), Dymitr Berbatow (62.), Mark Wilson (69., sam.)

Żółte kartki: Mame Biram Diouf (82.) - Danny Weber (23.), Jamie O'Hara (29.), Tal Ben-Haim 36.), Kevin-Prince Boateng (78.)

SKŁADY:

Manchester United

van der Sar - Neville (C), Brown, Evans, Evra - Valencia, Carrick, Fletcher (Gibson 66.), Nani - Rooney (Diouf 66.), Berbatow (Owen 66.)

Rezerwa: Kuszczak, De Laet, Fábio, Park

Portsmouth
James (C) - Vanden Borre (Boateng 61.), Rocha, Wilson, Ben-Haim - Webber, Hughes, Mullins, O'Hara (Yebda 75.), Belhadj - Piquionne (Owusu-Abeyie 68.)

Rezerwa: Ashdown, Finnan, Dindane, Basinas


Udostępnij

Dodał: DiaboLLo, 6 lutego 2010, 16:45

Przeczytano: 4590 razy.

Tylko u nas! Sprawdź wyniki na żywo!

TAGI

OCENA NEWSA

- 5/5 [2 głosy]

TWOJA OCENA

DODAJ KOMENTARZ

Niezalogowany

8 lutego 2010, 05:59

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się!

113 KOMENTARZE DO WIADOMOŚCI

Uwaga!
Komentarze pojawiające się w serwisie manusite.pl są własnością ich autorów. Serwis manusite.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

1 2 ... 5 6 »

najlepsze

#113 Macho

9 lutego 2010, 23:37

mozemy byc liderami w tej kolejce :))

#112 Ita 15

9 lutego 2010, 12:33

Jeszcze każda drużyna zgubi jakieś punkty ale mam nadzieję że United akurat najmnniej ... :P
Przed nami jeszcze kilka trudnych meczy zarówno na OT jak też na wyjeżdzie...i tak myślę że będzie dobrze =)

#111 bob-sley

7 lutego 2010, 18:59

Cisse

trochę przesadziłeś ... z Liverpoolem, Chelsea i Tottenhamem gramy u siebie ;) z Fulham gramy tez u siebie bo przecież 3-0 polegliśmy w Londynie ;)

czyli z tych co się tak boisz to realnie gramy na wyjeździe z Aston Villa, Manchesterem City i Sunderlandem a mecz z "Czarnymi Kotami" będzie ostatnim meczem w tego rocznym sezonie.

więc bez paniki i więcej wiary ... teraz my gramy z AV a CFC z Evertonem, który wbił 3 bramki im na SB.

#110 Ronisol

7 lutego 2010, 18:20

Niestety ale Arsenal nie ma szans na wygraną w tym meczu... dużo się gubią atakując oraz broniąc się ogólnie Chelsea zniesie ich i nie zdziwie się jak będzie z 3:0 albo nawet 4:0

#109 Neon

III komentator sezonu 2008/09

7 lutego 2010, 18:15

Cisse - mecz z Fulham jako trudny jest trochę naciągany. Oni mają na nas patent tylko u siebie. A Sunderland też jest daleki od formy jaką prezentowali gdy remisowali na Old Trafford.

#108 Masło

II komentator sezonu 2009/10
Komentator Lutego

7 lutego 2010, 18:12

Cisse14

"Ale zauważ, że My gramy jeszcze z LFC, CFC, AV, MC, Tottenhamem, z Fulham czy Sunderlandem na wyjeździe."

Dlatego napisałem, że punkty straci każdy, także My, nie wiem czy akurat z tymi drużynami co wymieniłeś, ale na pewno...

"Jestem pewnien, że jeszcze kilka punktów stracimy, ALE PYTANIE TEŻ CZY CHELSEA JE STRACI."

Taa, The Blues na pewno zdobędą komplet 39 pkt...Tu nie ma się nawet nad czym zastanawiać hahaha

#107 Miquel_17

7 lutego 2010, 18:04

[ Arsenal - dorośnijcie chłopcy najpierw!!! Tyle w temacie! ]

#106 Cisse14

7 lutego 2010, 18:03

Arsenal ma ogromną przewage w posiadaniu piłki, ale co z tego, jak dochodzą do 40 metra i nie potrafią przejść ani metra dalej. Są za słabi fizycznie w tym meczu i mniej zorganizowani. Tak jak wspomniał MCT Chelsea gra to co założyła sobie przed meczem. Arsenal raczej nie ma szans na choćby punkt...Trzeba także zauważyć, że Kanonierzy nie mają napastnika z prawdziwego zdarzenia.

#105 Ronisol

7 lutego 2010, 17:59

Jeżeli będziemy prezentować taką gre jak teraz i w dodatku jak wrócą Rio i Vidić to o nic się nie martwie :)

#104 M.C.T.

Komentator Sezonu 2008/09

7 lutego 2010, 17:59

Mistrz jest tylko jeden - Manchester United..nie ważne czy pierwszy czy trzeci...

Tak a propo meczu Chelsea-Arsenal...
The Blues nie grają dobrze, więcej z gry ma Arsenal, ale co z tego ,jak Chelsea jest perfekcyjnie zorganizowana, chodzą jak w szwajcarskim zegarku...Kanonierzy rozpracowani...nie wierze, niestety ,ze podopieczni Wengera zdobędą tutaj jakis punkt...
Chociaz marzy mi sie remis...

#103 Cisse14

7 lutego 2010, 17:58

Masełko

Ale zauważ, że My gramy jeszcze z LFC, CFC, AV, MC, Tottenhamem, z Fulham czy Sunderlandem na wyjeździe.

Przed nami bardzo długa droga do mistrzostwa. Zostało 13(?) kolejek, a mamy mecze z naprawde dobrymi drużynami. Jestem pewnien, że jeszcze kilka punktów stracimy, ale pytanie też czy Chelsea je straci.

#102 Masło

II komentator sezonu 2009/10
Komentator Lutego

7 lutego 2010, 17:42

Arsenal jeszcze nie dorósł...Nie łudźcie się...Stać ich max na kontaktową bramkę...

Ten wynik wcale nie jest zły, bo ubywa nam jeden z rywali do trofeum...Zostaje tylko The Blues, które jeszcze podejmiemy na Old Trafford...2 pkt to tyle co nic, a punkty jeszcze każdy straci...Tytuł wygra ten kto wykaże się większą konsekwencją...

#101 kam17

Komentator Sezonu 2009/10
Komentator Stycznia
II komentator sezonu 2007/08

7 lutego 2010, 17:39

Drogba ma niezły patent na Kanonierów.To już 13 i 14 bramka strzelona ekipie Wengera,prawdziwy kat.

#100 SLU

7 lutego 2010, 17:35

No i kurna cwelsi dojeżdza arsenal:(

#99 Kord Lord

7 lutego 2010, 17:31

Kurde Arsenal już chyba nie wygra...
Byle by remis udał się uratować dwie bramki to nie jest aż tak dużo...

#98 DiaboLLo

Zastępca naczelnego
Redaktor Miesiąca

7 lutego 2010, 17:26

Drogba już dwa gole dzisiaj i goni Rooneya... :/

#97 kam17

Komentator Sezonu 2009/10
Komentator Stycznia
II komentator sezonu 2007/08

7 lutego 2010, 17:14

Na oficjalnej stronie Premier League bramki Michaelowi nie uznano.

#96 solit

7 lutego 2010, 17:06

na oficjalnej stronie uznano bramki Carrickowi


Dodano: 07 lutego 2010 roku, 17:09

miquel_17 --> dokładnie, ten gol powinien byc zaliczony Naniemu. Almunia sobie jej nie wrzucił, po prostu niefortunnie interweniował. Zajebistego gola po zajebistej akcji odebrali Portugalczykowi.


Dodano: 07 lutego 2010 roku, 17:11

fuck, Drogba strzelił bramkę i Chelsea prowadzi 1:0

#95 Miquel_17

7 lutego 2010, 16:50

[ Według mnie to ta bramka na 3:0 jak najbardziej powinna być zapisana na konto Carricka i to bez 2 zdań! Podobnie powinno być w przypadku meczu z Arsenalem i golu na 1:0 gdzie również zaliczony został jako samoboj Almuni - jaja sobie robią! ]

#94 TUZO

7 lutego 2010, 14:08

"M.C.T.
"Carrick-----> Wczoraj naprawde zagrał bardzo dobre zawody, razem z Fletchem trzymał srodek pola, ale warto dodac, ze mieli niestety słabiutkich przeciwników..."

Warto też dodać, że był to już kolejny bardzo dobry mecz Michael z rzędu ;) "



1 2 ... 5 6 »
Copyright (c) 2008 manusite.pl,wszelkie prawa zastrzeżone. Manchester United Forum Relacja LIVE Do góry
Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy